zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

Domy pomocy społecznej niezgodne z ustawą

Jeżeli do końca przyszłego roku nie poprawią się warunki w domach pomocy społecznej, grozi im zamknięcie. Dla ich mieszkańców samorządy będą musiały jednak znaleźć nowe lokum.

W Podkarpackiem w Rudawce Różaneckiej na jednej sali przebywa nawet dwadzieścia osób ze schorzeniami psychicznymi. W domu pomocy przy ul. Basztowej w Przemyślu pokoje są w układzie amfiladowym, trudno w nich choć o odrobinę intymności. W Brzozie Królewskiej jest bardzo przytulnie, ale ciasno.

Tymczasem normy określające warunki, jakie powinny spełniać domy pomocy społecznej, określone już w 1997 w ustawie o pomocy społecznej, są jasne - w pokojach powinny być maksymalnie cztery łóżka, budynek przystosowany dla osób niepełnosprawnych na wózkach, odpowiednia liczba sanitariatów. W DPS powinien pracować psycholog i dwóch pracowników socjalnych na 100 mieszkańców. A jak to rzeczywiście wygląda w wielu podkarpackich depeesach? Na Podkarpaciu jest 49 domów pomocy społecznej, ponad połowa z nich nie ma odpowiednich standardów. Sporo z nich mieści się w starych pałacykach albo wiekowych budynkach nieremontowanych od lat. - W wielu placówkach jest niewystarczająca liczba toalet i pryszniców. W większości brakuje pokoi gościnnych, pralni i suszarni, z których mogliby korzystać pacjenci. Nie ma sal do rehabilitacji i terapii zajęciowej - wylicza Mirosław Przewoźnik, dyrektor wydziału polityki społecznej w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie. Najgorsza sytuacja jest na terenie dawnego województwa przemyskiego, bo tam przez wiele lat niewiele się działo. - Gdy DPS-y podlegały wojewodzie podkarpackiemu, na inwestycje przeznaczano nawet 7-8 mln zł. Niestety, nie udało się nadrobić wszystkich zaległości - dodaje dyrektor Przewoźnik. Odkąd domy pomocy społecznej przeszły pod samorządy, finansowanie tych placówek jest coraz mniejsze. W tegorocznym budżecie samorządu wojewódzkiego nie zapisano ani złotówki. - Marszałek ma zamiar przeznaczyć znaczną kwotę na domy pomocy społecznej z kontraktu wojewódzkiego. O tym, ile pieniędzy dostaniemy, być może będzie wiadomo w maju - wyjaśnia Aleksandra Zioło, rzecznik marszałka województwa podkarpackiego.

Oznacza to, że na remonty w domach pomocy społecznej pozostanie niewiele czasu. - Choć we wszystkich placówkach od lat realizowany jest program naprawczy, to obawiam się, że w niespełna dwa lata nie uda się dostosować tych placówek do tego, by spełniały normy - mówi Przewoźnik. Nie lepiej wygląda sytuacja w innych województwach. W Świętokrzyskiem jest 31 domów pomocy społecznej . W tej chwili standardy spełnione są tylko w trzech domach, bliskie odpowiadania wymogom są kolejne cztery placówki. - Najgorsza sytuacja jest tam, gdzie dom mieści się w pałacu. Zakładaliśmy, że przy starych budynkach powstaną pawilony mieszkalne, a w pałacu będą mieściły się warsztaty zajęciowej i sale rehabilitacyjne. Przy kilku placówkach nic się nie dzieje i tam na pewno nie zdążą do końca 2006 roku - informuje Maryla Świderek z wydziału opieki społecznej w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim. Ośrodki, które nie będą spełniać norm, zostaną wykreślone z rejestru placówek opieki społecznej. - Mieszkańcy nie zostaną wyrzuceni na bruk. Starostowie będą musieli znaleźć im inne lokum - stwierdza Mirosław Przewoźnik.