oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Michał Nicpoń - Głos Wielkopolski 14.02.2007; dps.pl 14.02.2007)

 

Już 20 lutego okaże się czy projekt ustawy, przygotowany przez pilskiego senatora Mieczysława Augustyna, będzie miał szansę ujrzeć światło dzienne. Ustawa ma zdecydowanie poprawić skrajnie trudną sytuację domów pomocy społecznej.

Sytuacja Domów Pomocy Społcznej jest zła i nikt tego nie ukrywa. DPS-y, mimo iż w praktyce świadczą dwa rodzaje usług - medyczne i socjalne, nie są dotowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

- W praktyce właścicielem Domu Pomocy Społecznej jest starosta, ale utrzymać musimy się sami - mówi Ireneusz Kiełzawa, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Chodzieży. - Bez wsparcia rządu czy samorządu, naszemu podstawowemu i wykwalifikowanemu personelowi możemy zaproponować wynagrodzenie rzędu 1200 złotych brutto.

Nic dziwnego więc, że personel DPS-ów w zastraszającym tempie się kurczy. Odchodzą przede wszystkim wykwalifikowani pracownicy. Ale nie tylko.

- Niedawno kierowca wyjechał do Wielkiej Brytanii, a sprzątaczka wróciła do pracy w sklepie, skąd przyszła do nas piętnaście lat temu - opowiada Małgorzata Kwiatkowska, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Rzadkowie.

W Pile część pielęgniarek złożyła właśnie wypowiedzenia, a inne odeszły już wcześniej.

- Co w tym jednak dziwnego, skoro w szpitalu, w którym znalazły zatrudnienie, proponuje się im miesięczną pensję o 500 złotych wyższą - pyta retorycznie Mieczysław Augustyn, obecny senator, a wcześniej dyrektor DPS w Pile. Znalazł jednak sposób na uzdrowienie sytuacji. Projekt ustawy przygotowanej przez pilskiego senatora zmienia ustawy o zakładach opieki zdrowia oraz pomocy społecznej. Rozdziela sprawy medyczne i socjalne, tworzą w DPS-ach zakłady opieki długoterminowej finansowane przez NFZ. Projekt znalazł uznanie Naczelnej Rady Pielęgniarek i Episkopatu Polski.