zamknij [x]
oprogramowanie komputerowe arisco

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Ewa Furtak, Magdalena Warchala - Gazeta Wyborcza 12.06.2007; dps.pl 28.06.2007)

 

MEN chce, by w szkołach specjalnych i integracyjnych od września też obowiązywały mundurki. Nauczyciele i rodzice są zbulwersowani: - Dziecko autystyczne nie założy mundurka.

Mundurki to pomysł Ministerstwa Edukacji Narodowej. Minister Roman Giertych przekonuje, że zapobiegną one przechwalaniu się dzieci markowymi ciuchami i umożliwią szybsze zauważanie obcego w szkole. Od września mundurki mają obowiązywać we wszystkich polskich placówkach. Również w specjalnych i integracyjnych, do których uczęszczają np. dzieci specjalnej troski - autystyczne, niewidome, głuche, czy opóźnione w rozwoju.

Jednym z nich jest 16-letni Karol z Bielska-Białej. Autystyk, ze światem porozumiewa się za pomocą komputera, tam zwierza się ze swoich myśli i przeżyć. Chłopak opisał m.in., że nie lubi, gdy tata go zbyt ciepło ubiera - nie może potem sam się rozebrać, bo nie potrafi połączyć podnoszenia rąk ze ściąganiem swetrów i rozpinaniem guzików. Dzięki tym wpisom rodzice Karola wiedzą, że nawet najmniejsza zmiana w ubiorze chłopca to dla niego udręka. Od września Karol będzie się uczył w gimnazjum w bielskiej Wapienicy i wszystko wskazuje na to, że obowiązkowo założy mundurek. - Umundurowanie uczniów szkół specjalnych i integracyjnych to wielkie nieporozumienie. Nie wyobrażam sobie ubierania mojego syna w mundurek i mam nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie - mówi Elżbieta Duława, mama Karola i prezes bielskiego oddziału Krajowego Towarzystwa Autyzmu.

Tłumaczy, że dzieci autystyczne mają swoje upodobania. - Codzienne zmuszanie dziecka autystycznego do zakładania znienawidzonego ubrania może go zupełnie zniechęcić do chodzenia do szkoły - ostrzega Duława. - Poza tym mundurek to dla rodziców kolejny wydatek. Jeśli niepełnosprawne dziecko często się brudzi, trzeba mu kupić kilka mundurków na zmianę. Naprawdę, lepiej te pieniądze przeznaczyć na rehabilitację - zapewnia.

Drugoklasista Maciek Kamiński podobnie jak Karol jest dzieckiem autystycznym. Uczy się w bielskiej Szkole Podstawowej nr 17. To szkoła specjalna, uczą się tam m.in. dzieci autystyczne, niepełnosprawne umysłowo. Tata Maćka, pan Aleksander, jest tam przewodniczącym rady rodziców. Gdy rodzice dowiedzieli się, że od września ich dzieci będą musiały założyć mundurki, od razu zaczęli się dowiadywać w kuratorium i MEN, czy nie da się zwolnić szkół takich jak "siedemnastka" z tego obowiązku. Byli pewni, że ze względu na dobro niepełnosprawnych dzieci jest to możliwe.

- Niestety, dowiedzieliśmy się, że w kwestii umundurowania uczniów nie są planowane żadne odstępstwa - wzdycha Aleksander Kamiński. - Będziemy jeszcze walczyć - zapowiada.

Mundurkami martwią się także dyrektorzy szkół specjalnych. Halina Tyrka-Ples, dyrektorka Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 w Sosnowcu tłumaczy, że celem takich placówek jest integracja niepełnosprawnych dzieci ze środowiskiem. Wszystko, co może je odróżniać od rówieśników, jest niedobre:

- Dlatego my nie wprowadzimy typowych mundurków. Niech dzieci noszą granatowe lub dżinsowe spodnie, spódniczki, t-shirty, swetry. Takie ubrania nie zwrócą niczyjej uwagi, będą też tanie, łatwe w utrzymaniu i nadające się do noszenia poza szkołą - mówi.

Dla Joanny Kołoczek, dyrektorki Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 31 w Gliwicach mundurki również stanowią duży problem:

- Zastanawiam się, co zrobić z uczniami z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, którzy jeżdżą na wózkach. Przebieramy ich wielokrotnie w czasie dnia, zmieniamy pampersy, poślinione bluzki. Nie wyobrażam sobie ubierać ich w uniform z patkami i kołnierzykiem. W zajęciach rewalidacyjno-wychowawczych uczestniczą osoby do 25 roku życia - mówi.

MEN na razie nie zamierza wprowadzać do ustawy poprawki, która zwolni szkoły specjalne z mundurkowego obowiązku. Justyna Sadlak z biura powiedziała kilka dni temu stołecznej "GW", że "na terenie szkoły podstawowej i gimnazjum noszenie przez uczniów jednolitego stroju jest obowiązkowe. Wobec powyższego dyrektor szkoły, w której uczą się dzieci autystyczne, wspólnie z rodzicami wprowadza taki rodzaj jednolitego stroju, który uwzględni różnego rodzaju nadwrażliwości".