oprogramowanie komputerowe arisco reklama: PRODUCENT OBUWIA PROFILAKTYCZNEGO WAŁĘSA & PALUCH s.c.

Domy Prawo O DPS, Kontakt

wstecz

(aut. Monika Rosmanowska - Gazeta Wyborcza 27.07.2007; dps.pl 31.07.2007)

 

W Domu Pomocy Społecznej w Końskich mają nie lada problem - jeden dyrektorski fotel i dwie osoby, które mają prawo w nim zasiadać. Są to: były dyrektor, który zgodnie z wyrokiem sądu powinien wrócić do pracy, i obecna szefowa, która nie zamierza go wpuścić.

Od 21 czerwca dyrektorem placówki jest Urszula Przygodzka, pełnomocniczka powiatowa PiS-u w Radoszycach. Do tej pory kobieta była pełniącą obowiązki, ale po pół roku zarząd powiatu ze starostą z PiS-u na czele mianował ją na dyrektora.

Bez konkursu, choć, jak zapewnia jeden z urzędników starostwa, nabór powinien być. Przygodzka zastąpiła na tym stanowisku założyciela i wieloletniego szefa placówki Bogdana Kuśmierczyka, odwołanego przez zarząd powiatu pod koniec grudnia ubiegłego roku.

Kuśmierczyk od decyzji starostwa odwołał się do sądu i wygrał. Kilka dni temu zapadł prawomocny wyrok, w którym Sąd Okręgowy w Kielcach uznał wypowiedzenie za bezskuteczne.

- Taki wyrok oznacza, że ważna jest umowa, która obowiązywała przez wypowiedzeniem. Zwolniony wraca więc na swoje stanowisko - mówi Barbara Kaszycka, nadinspektorka Państwowej Inspekcji Pracy.

Kuśmierczyk złożył więc w starostwie dokument, w którym oświadcza, że jest gotowy do podjęcia pracy i z wyrokiem sądu w ręku poszedł do placówki. Pierwszego dnia udało mu się wejść.

- Wszedłem tylko dlatego, że nikt się mnie nie spodziewał. Porozmawiałem z podopiecznymi, pracownikami, rozejrzałem się po budynku. Kiedy wróciłem tu kolejnego dnia, brama była już zamknięta, a portier powiedział, że nie może mnie wpuścić. Tłumaczył, że straci pracę, jeżeli to zrobi - opowiada Kuśmierczyk.

Przygodzka zaprzecza. - To nieprawda. Pana Kuśmierczyka nie było u nas. Nikogo też nie stawiałam na straży. Ci, co tak twierdzą, kłamią.

Sprawę obiecało wyjaśnić starostwo. - Sprawdzimy to. Nie widzę przeszkód, by pan Kuśmierczyk pojawiał się w DPS-ie - mówi Sławomir Słoka, sekretarz powiatu koneckiego.

Po niedzieli zbierze się zarząd powiatu, który zdecyduje, co zrobić z wyrokiem sądu. Starostwo wciąż zastanawia się, na jakie stanowisko powinien wrócić Kuśmierczyk.

Jak dyrektor pracę stracił

Bogdan Kuśmierczyk otrzymał wypowiedzenie po tym, jak jeden z mieszkańców domu utopił się w oczku wodnym. Ówczesny kandydat na starostę Andrzej Lenart był oburzony, że o sprawie powiat dowiedział się z mediów, a nie od Kuśmierczyka. Gdy po wyborach objął stanowisko starosty, odwołał dyrektora. W uzasadnieniu zwolnienia zarzucił mu m.in. brak nadzoru nad pracownikami i mieszkańcami DPS-u oraz niewyciągnięcie konsekwencji wobec podwładnych, odpowiedzialnych za zdarzenie. Nieoficjalnie mówi się też, że obaj panowie, jeszcze będąc w radzie powiatu, nie przepadali za sobą i starosta tylko czekał na odpowiedni moment, by dyrektora zwolnić.