| wstecz
Certyfikat dla dzieł osób niepełnosprawnych
(aut. Małgorzata Goślińska, Gazeta
Wyborcza 29.09.2004; DPS Forum 5.10.2004)
Dzieło Unikatowe to godło, które ma promować
twórczość osób niepełnosprawnych. W Polsce ich wyroby artystyczne
pokazywane są za darmo i sprzedawane po kosztach materiałów.
- Czuję się artystą pełnosprawnym. Moje dzieła najpierw się podobają,
a potem dopiero się okazuje, przez kogo zostały stworzone. Mam nadzieję,
że nie są kupowane z litości - mówi Katarzyna Warachim, malarka
z Gliwic. Gdy była dzieckiem, uderzyła ją huśtawka. Ma niewładne
ręce i nogi. Tworzy w domu z pomocą mamy, która rozstawia sztalugi
i palety. Pędzel trzyma w ustach. Studiuje teatrologię, bo na Akademii
Sztuk Pięknych nie mogłaby zaliczyć rzeźby. Od dziewięciu lat współpracuje
z Wydawnictwem Artystów Malujących Ustami i Nogami "Amun"
z Raciborza. - Organizujemy wystawy, aukcje, plenery. Drukujemy
kartki i kalendarze z reprodukcjami obrazów. Artyści nie dostają
jałmużny, tylko stypendia artystyczne i zachowują prawa autorskie
- mówi Dorota Bakaj, dyrektorka wydawnictwa.
Amun nie jest organizacją charytatywną, ale firmą. Promuje tylko
malarzy niepełnosprawnych ruchowo. Artyści upośledzeni umysłowo
mogą się realizować na Warsztatach Terapii Zajęciowej, które nie
mają prawa zarabiać. - Dochody z aukcji prac musimy przeznaczać
na materiały, zresztą dostajemy niewiele ponad poniesione koszty.
Za najdroższe dzieło, jakie udało nam się sprzedać, wzięliśmy półtora
tysiąca złotych. To był komplet haftu ręcznego. Trafił nam się klient,
który się nim zachwycił - mówi Ewa Lichtańska, szefowa WTZ z Jaworzna.
Gdy wystawia sztukę ze swoimi aktorami, zaprasza zawsze więcej osób,
niż jest miejsc, żeby sala była w miarę pełna. Wejście jest darmowe.
Obrazy, hafty, ceramikę, witraże pokazuje na wystawach dla niepełnosprawnych.
Tylko raz linoryty z jaworznickich warsztatów wisiały obok prac
absolwentów sztuk plastycznych. - Gdyby nie podpisy, trudno byłoby
odróżnić, kto jest autorem: profesor czy niepełnosprawny. Bo cechą
tych drugich jest rzetelność. Niestety, pokutuje u nas przeświadczenie,
że ich dzieła są gorsze, bo autor ma kalekie ręce albo nie umie
mówić, więc na pewno robi wszystko niedokładnie - ubolewa Lichtańska.
Śląskie Stowarzyszenie Edukacji i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
"Akcent" chce zmienić ten stereotyp. Od siedmiu lat reprezentuje
w Polsce międzynarodową organizację Very Special Arts z Waszyngtonu.
Właśnie stworzyło program "Znak Wartości - Dzieło Unikatowe"
dla twórców niepełnosprawnych. Powołany przez Akcent Komitet Kwalifikacyjny
będzie nadawać to godło pracom rękodzielniczym, plastycznym i scenicznym,
które spełniają trzy kryteria: wysoki warsztat rzemieślniczy, unikatowość,
wartość terapeutyczna. - Chcemy stworzyć w Polsce modę nabywania
prac artystów niepełnosprawnych. Nie na zasadzie ciekawostki, ale
dlatego, że są to prace na miarę dzieł sztuki i niepowtarzalne.
W wielu krajach mają wysokie ceny i ich posiadanie stało się już
snobizmem - mówi Marek Plura z Akcentu. Prace z certyfikatem Dzieło
Unikatowe mają znaleźć się w specjalnie wydanym albumie, a co cztery
lata będą wystawiane na światowym festiwalu twórczości osób niepełnosprawnych
w Waszyngtonie. |