|
wstecz
Zero pieniędzy, zero zainteresowania
(Gazeta Krakowska, 31.07.2001, aut.
dnie)
Wbrew zapowiedziom, w tym roku nie powstanie
w Dąbrowie Tarnowskiej środowiskowy dom dziennego pobytu dla dzieci
z upośledzeniem umysłowym. Inicjatywa miejscowego samorządu spotkała
się ze znikomym zainteresowaniem sąsiednich gmin i powiatu.
Dom miał powstać obok dąbrowskiego dworca
PKS, w budynku byłej szkoły rolniczej (obiekt jest własnością gminy).
Placówka miała być w części utrzymywana przez lokalne samorządy,
w tym dąbrowski powiat. Według wyliczeń, potrzebne jest siedem tysięcy
złotych miesięcznie, czyli po około dziewięćset złotych od każdej
z gmin.
- Nie uzyskaliśmy obietnicy współpracy
ani od Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, ani od gmin Powiśla,
z wyjątkiem Radgoszczy. Wszyscy tłumaczą się brakiem pieniędzy.
Byliśmy gotowi przekazać budynek, wyremontować go oraz pokryć część
kosztów utrzymania. Sami nie jesteśmy jednak w stanie pokryć wszystkich
kosztów - mówi burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Stanisław Początek.
W dąbrowskim magistracie zapewniono nas,
że wkrótce ponowiona zostanie próba zainteresowania pomysłem sąsiednich
gmin, tak by rozpocząć starania o zarezerwowanie pieniędzy na utrzymanie
domu w przyszłorocznym budżecie województwa małopolskiego. Niedawno
natomiast władze lokalne przekazały nieodpłatnie lokal dla stowarzyszenia
Pomocna Dłoń, które miało prowadzić dom. Ma ono siedzibę przy ulicy
Małej w Dąbrowie Tarnowskiej.
Szacuje się, że na Powiślu Dąbrowskim
mieszka blisko 300 dzieci z upośledzeniem umysłowym. Do tej pory
nie ma żadnej placówki, która kompleksowo zajmowałaby się ich rehabilitacją.
Możliwość taką miał dać środowiskowy dom dziennego pobytu.
|