|
wstecz
Uwalnianie motyla w Łodzi

relacja z imprezy
( DPS FORUM 23.01.2001)
Kilku organizatorów ma impreza integracyjna pt. "Uwolnić
motyla", która już 7 maja odbędzie się przy łódzkiej Piotrkowskiej.
Wśród nich DPS-y z ulicy Podgórnej i Paradnej
oraz łódzki Rzecznik Osób Niepełnosprawnych.
Wśród występujących będzie zespół muzyczno - artystyczny
stworzony przez łódzkie
dps-y (Paradna, Podgórna i Kosynierów Gdyńskich). Pokaże się on
na głównej estradzie przy ul. Piotrkowskiej. Wszyscy artyści bardzo
ten pokaz przeżywają. Gratulujemy integracji także między placówkami...
Co, gdzie, kiedy ?
- 10.00 - 12.00 - prezentacja spektakli
- 12.00 - 14.00 - koncert "Uwolnić motyla"
- podczas imprezy można tworzyć własne stoiska informacyjno -
wystawowe prezentujące dorobek podopiecznych (w pasażu L.Schillera).
Ilość stoisk ograniczona.
- prezentacje estradowe - estrada w pasażu L.Schillera od strony
ul.Piotrkowskiej; czas jednej prezentacji do 20 minut; zapewnione
nagłośnienie, mikrofony i prezentacja krótkiej informacji o zespole
- można zaprezentować spektakl teatralny w pasażu na zasadzie
teatru podwórkowego
- można przygotować własne ulotki reklamowe
- o przyjęciu zespołu do prezentacji decyduje kolejność zgłoszeń
Lista uczestników została zamknięta 19 kwietnia, ale impreza
ma charakter otwarty i bez problemu można w niej uczestniczyć jako
widzowie, do czego organizatorzy serdecznie zapraszają.
Osoba odpowiedzialna : Stanisław A. Średziński
(DPS FORUM 9.05.2001)

RELACJA Z IMPREZY
Organizatorom łódzkiego "Uwalniania
Motyla" udało się załatwić wszystko oprócz... pogody. Niestety,
nie sprzyjała ona imprezie plenerowej, a zimno odbijało się na twarzach
wykonawców i wystawiających..
Pogoda zresztą pasowała do dość minorowych
wypowiedzi przedstawicieli łódzkich władz i reprezentantów zajmujących
się w województwie łódzkim osobami niepełnosprawnymi.
Wiadomo, że region ten bardzo dotkliwie odczuł niedoszacowanie budżetowe
potrzeb związanych z pomocą społeczną.
Impreza zgromadziła różne środowiska
określane mianem "niepełnosprawnych". Byli więc niewidomi
i niesłyszący, upośledzeni i chorzy psychicznie. Mieli okazję poznać
nawzajem swoje organizacje i placówki, gdyż cały Pasaż Schillera
wypełniały stoiska ekspozycyjne i informacyjne domów pomocy, warsztatów
terapii, łódzkiego hospicjum, stowarzyszeń i fundacji.
Kolejny już raz można się było przekonać,
że osoby niepełnosprawne zajmują się wszędzie dość zbliżonymi formami
terapii zajęciowej. Obrazki, witraże, robótki na drutach, ozdoby...
Na tym tle wrażenie robiła miniatura
(choć sporych rozmiarów) kościoła przywieziona przez DPS w Głownie.
Precyzyjnie i mozolnie wykonana świadczyła o tym, że można jeszcze
coś w tym świecie odkryć.
Interesujące dla niewtajemniczonych były
też broszury z poezją niepełnosprawnych czy opasłe tomiska wydane
w języku Braille'a. Tak czy owak, pogoda pogłębiała odczucie biedy
i braku nowych pomysłów. Nie ma to związku z wkładem pracy, który
z pewnością musiał być spory..
Pozytywniej wypadały prezentacje estradowe
od strony ulicy Piotrkowskiej. Tutaj widać poszukiwanie nowych form,
dostosowanych do możliwości poszczególnych grup mieszkańców czy
uczestników warsztatów. Interesujące było choćby widowisko DPS w
Konstantynowie - Bechcicach.
Warto też odnotować coraz bardziej widoczną
tendencję do reklamowania swoich placówek poprzez foldery i ulotki.
To dobrze, że znaczenie ograniczonych form marketingu doceniane
jest już przez niemal wszystkich.
Imprezę odwiedziły też lokalne media.
Rozdawano symboliczne znaczki do naklejenia na odzież wierzchnią.
Były baloniki, ale zabrakło np. gorącej herbaty.
Łódzkie domy, które przygotowały "Uwalnianie
motyla" miały do wykonania trudne zadanie.Bardzo ograniczone
kadry (bo organizacją zajmowali się przecież pracownicy dps-ów),
jeszcze bardziej ograniczone środki i dość bogaty program sprawiały,
że dopięcie wszystkiego na ostatni guzik, wymagało dyscypliny i
dobrej współpracy. Udało się i jedyne na co pozostaje czekać, to
lepsze czasy dla pomocy społecznej w Polsce...
|