|
wstecz
Aktywność osób starszych w Polsce
- konferencja w Warszawie
(aut. Dominik Uhlig, kid; Gazeta
Wyborcza 24.09.2003; DPS Forum 1.10.2003)
Ma 85 lat, komórkę i właśnie nauczył się obsługi
komputera
Białostoccy seniorzy organizują sobie wczasy na działkach, piszą
i wydają tomiki poezji.
"Aktywność osób starszych w Polsce" to temat konferencji
rozpoczynającej się w czwartek Warszawie
Nadzikowski jest jednym z 30 uczestników kursu obsługi nowoczesnych
urządzeń zorganizowanego przez komitet pomocy społecznej w Tczewie
(Pomorskie). Najpierw pan Alfons i jego rówieśnicy uczyli się obsługi
automatycznej sekretarki, bankomatu, później przyszedł czas na komputery.
- Dziś bez techniki nie można żyć, a ja mam naturę społecznika,
nie potrafię usiedzieć w domu - mówi pan Alfons.
- Starszy człowiek traktowany jest jak osoba, która "swoje
już przeżyła" - mówi Beata Tokarz z Akademii Rozwoju Filantropii.
- Media pokazują starszych najczęściej w ciemnych barwach albo w
kontekście pytania: kto zarobi na naszą emeryturę? Nie dociera do
nas, że starsi mają swoje potrzeby i wolny czas. Emerytura nie musi
oznaczać zamknięcia w czterech ścianach: starsi mogą zrobić wiele
dla siebie i innych, jedną z szans dla nich jest wolontariat.
Akademia Rozwoju Filantropii oraz stowarzyszenie Klon-Jawor wydali
właśnie "Atlas złotego wieku" - przegląd 35 najciekawszych
inicjatyw skierowanych do osób starszych. Dziś w Warszawie organizacje
podsumują swój projekt na konferencji "Aktywność osób starszych
w Polsce".
Czym zajmują się seniorzy? W gimnazjum w Latowiczu (Mazowieckie)
prowadzili lekcje edukacji regionalnej - opowiadali gimnazjalistom
o historii i kulturze regionu, organizowali pokazy odtwarzające
ginące tradycje. Najstarsi mieszkańcy Lądka Zdroju (Dolnośląskie)
przekazywali maturzystom swoje wspomnienia z historii miasteczka
- efektem tych spotkań jest wydanie książki "Czas ocalony".
W Domu Pomocy Społecznej w Narkowach (Pomorskie) seniorzy prowadzili
zajęcia z rękodzieła dla niepełnosprawnej młodzieży. Starsi malują,
śpiewają, haftują, organizują pokazy kiszenia kapusty i warsztaty
wyplatania wyrobów z siana.
Beata Tokarz z Akademii Rozwoju Filantropii podkreśla, że projekty
opisane w "Atlasie" pomagają budować relację starszego
pokolenia z młodszym: - Młodzież dowiaduje się, że starsi mają duże
doświadczenie i wiedzę, seniorzy dzięki kontaktom z młodszymi uczą
się odnaleźć we współczesnym świecie.
Więcej informacji o "Atlasie złotego wieku" znajdziesz
w internecie: http://www.atlas.ngo.pl
Renata Pełka, liderka stowarzyszenia Rada Seniorów
Dzielnicy Antoniuk, Białystok
- Mam 60 lat, jestem po trzech zawałach, mam drugą grupę inwalidzką.
Wolontariat to dla mnie forma rehabilitacji. Kiedy poznałam problemy
i potrzeby osób starszych, postanowiłam coś zrobić na ich rzecz,
tym bardziej że wcześniej pracowałam jako pracownik socjalny. Udało
nam się. Moi współpracownicy - nie używam słowa podopieczni - starsi
ludzie, którzy wcześniej siedzieli bezczynnie na ławkach, płakali
albo chorowali, nie mają teraz na to czasu. Tworzą czasopismo "Uśmiech
Seniora", jeżdżą na wycieczki, chodzą na zajęcia Uniwersytetu
Trzeciego Wieku. Panie zorganizowały koło opiekunek, a panowie koło
majsterkowicza - naprawiają wszystkim chętnym drobne sprzęty domowe.
Nie zamykamy się przed światem. W naszych zajęciach uczestniczą
też dzieci, młodzież i niepełnosprawni. Znajomi z sympatią odnoszą
się do tego, co robię. Tylko rodzina ma czasem żal, że nie mam dla
nich czasu.
prof. dr hab. Zbigniew Woźniak, Instytut Socjologii
UAM w Poznaniu
- Ten program to ewenement. Nikt w Polsce do tej pory nie interesował
się tak dogłębnie, jak starzy ludzie spędzają czas. W odczuciu społecznym
starość łączy się z niedołężnością i chorobą, tymczasem różne badania
wskazują, że dwie trzecie osób starszych mimo kłopotów ze zdrowiem
funkcjonuje całkiem normalnie. Ciekawe, że tak wiele projektów opisanych
w "Atlasie" wychodzi poza zaspokajanie takich potrzeb
jak np. opieka zdrowotna i lepsze warunki życia. To ważne, bo starsi
ludzie będą coraz bardziej różnić się między sobą zwyczajami i stylem
życia. Charakterystyczne jest też to, że pomocą starszym zajęli
się ludzie, którzy po prostu chcą to robić, a nie ci, których zobowiązują
do tego ustawy. |