|
wstecz
Seniorzy na komnatach
(Gazeta Poznańska, aut. WAP, 26.10.2001;
w DPS Forum od 10.12.2001)
Dom Pomocy Społecznej w Srebrnej Górze
Dom Pomocy Społecznej, usytuowany w zespole
pałacowo-parkowym w Srebrnej Górze, to miejsce, w którym schorowani
ludzie mogą ciekawie spędzić życie. Ci, których ciągnie do natury,
mogą nawet hodować gęsi.
Pałacowe dzieje
Srebrna Góra to niewielka wieś należąca do gminy
Wapno. Wzmianki o niej znaleźć można już w XIV-wiecznych dokumentach.
Przez pewien okres Srebrna Góra posiadała nawet prawa miejskie.
Pierwszym znanym jej właścicielem był Kanonik gnieźnieński Mikołaj
Górka. Na przestrzeni kolejnych stuleci obiekty dworskie zmieniały
właścicieli. Dzisiejszy wygląd zabudowy pałacowej jest w dużej mierze
dziełem architekta z Poznania, Stanisława Mieczkowskiego - ostatniego
właściciela srebrnogórskiego majątku. W okresie wojny park i zespół
dworski zostały poważnie zniszczone.
Gruntowny remont przeprowadziła w latach 1968-1973
Pracownia Konserwacji Zabytków z Poznania. Rozmieszczenie przestrzenne
obiektów wchodzących w skład kompleksu robi wspaniałe wrażenie.
Budynki zespołu pałacowego otacza duży dziedziniec poprzedzony architektoniczną
bramą. Za pałacem rozciąga się park krajobrazowy z pięcioma stawami.
Całość parku została jeszcze w 1925 roku otoczona murem oporowym
i balustradą.
Dobry hotel nie byłby lepszy
W czasach powojennych w Srebrnej Górze funkcjonował
ośrodek szkolno-wypoczynkowy pilskiego Urzędu Wojewódzkiego. Pierwsi
emeryci zamieszkali tutaj w 1981 roku, kiedy to we wsi utworzono
Państwowy Dom Rencistów. Od 1991 roku - zgodnie z ustawą o pomocy
społecznej - nazywany jest on domem pomocy społecznej.
Obecnie w pałacu przebywa 63 pensjonariuszy.
Są to ludzie w wieku od 42 do 90 lat. Ponad połowa z nich to osoby
przewlekle chore, wymagające stałej opieki medycznej. Mieszkańcy
mają do dyspozycji pokoje jedno- i dwuosobowe z łazienkami. W każdym
z nich znajdują się prócz podstawowych mebli, także telewizor, radio
i telefon.
35 osób czuwa nad tym, by wszystkim zapewnić
jak najlepszą i najpełniejszą opiekę. Nad zdrowiem i dobrym samopoczuciem
pensjonariuszy czuwają: lekarz ogólny, pielęgniarki, pokojowe, opiekunki,
pracownik socjalny oraz instruktor terapii zajęciowej.
Na badania specjalistyczne mieszkańcy pałacu
dowożeni są do przychodni w pobliskim Wągrowcu, Pile czy Poznaniu.
Dom Pomocy Społecznej posiada specjalny gabinet rehabilitacyjny,
w którym pod pensjonariusze ćwiczą sprawność ruchową pod kierunkiem
Małgorzaty Rozmarynowskiej.
W ramach terapii zajęciowej bardziej sprawni
fizycznie domownicy dobrowolnie podejmują drobne prace na rzecz
domu. Mniej sprawni ruchowo wykonują różnego rodzaju robótki ręczne
na drutach, szydełku, a także haftują, wyszywają i malują.
Dzień w domu
-Dzień zaczyna się dla mnie o 8.30, od wspólnego
śniadania - mówi Irena Nitka. - Ja zaś wstaję każdego dnia
punktualnie o szóstej. Spokojnie się myję, golę. Kiedy jest ładna
pogoda wychodzę na spacer - dodaje Andrzej Jakubowski. - Obiad
mamy o 13.00, później udajemy się na sjestę, o wpół do szóstej kolacja.
Pomiędzy posiłkami każdy robi to, co chce. Wraz z kilkoma współmieszkańcami
codziennie zbieramy się w bibliotece, by wspólnie pooglądać telewizję,
posłuchać muzyki, poczytać lub po prostu pogadać.
Dyrekcja DPS w miarę posiadanych środków stara
się jak najciekawiej wypełnić wolny czas mieszkańcom. Często organizowane
są więc wyjazdy do kina, wycieczki, spotkania z miejscowymi kołami
emeryckimi. Dużą popularnością cieszą się tradycyjne już majówki
i spotkania jesienne. Zawsze towarzyszą im tańce i śpiewy do późnego
wieczora. Prócz emerytów z Łekna, Wapna, Gołańczy, Damasławka biorą
w nich udział mieszkańcy zaprzyjaźnionego DPS w Tonowie, z ościennego
powiatu żnińskiego. Niedawno na życzenie jednego z mieszkańców Gabriela
Markiewicz kupiła mu ... kilkanaście gęsi.
-W ostatnim czasie prawie codziennie chodzimy
na grzyby - mówi Anna Niezgoda. Na Teresie Łapacz duże wrażenie
zrobił obejrzany niedawno w wągrowieckim kinie film ,,Quo vadis''.
Miło też wspomina ostatnią wycieczkę do Lichenia. - Widok bazyliki
zapiera dech w piersiach - dodaje pani Ania.
Obok ośrodka znajduje się kościół pod wezwaniem
Św. Mikołaja. Wielu mieszkańców może więc codzienne uczestniczyć
w nabożeństwach, z czego też chętnie korzysta. Dodatkowo w każdą
niedzielę lub na prośbę pensjonariuszy przychodzi proboszcz miejscowej
parafii ks. Lambert Mikołajczak.
Małgorzata Rozmarynowska opracowuje indywidualny
zestaw ćwiczeń rehabilitacyjnych dla każdego pensjonariusza. Wszystkie
decyzje związane z aktywnością mieszkańców naszego domu, dotyczące
sposobów spędzania wolnego czasu, proponowanych wycieczek czy też
posiłków konsultowane są z radą mieszkańców - mówi Andrzej Jakubowski,
jej przewodniczący
Gabriela Markiewicz - Dyrektor Domu Pomocy Społecznej
w Srebrnej Górze : Pomimo skromnych środków budżetowych staram
się zapewnić jak najwyższy standard usług wszystkim mieszkańcom.
Dom pomocy społecznej nie jest żadnym ośrodkiem. To jest po prostu
najzwyklejszy dom. Ze swojej strony dokładam wszelkich starań ,by
tak właśnie był postrzegany przez wszystkich.
|