|
wstecz
Internet przyjazny niepełnosprawnym
(materiały z listy dyskusyjnej pl.soc.inwalidzi
,aut. Józek na podstawie
pisma "Filantrop naszych czasów", Nr 12(89), Poznań, grudzień 2001,
str. 18 - 19; oprac. DPS Forum 22.07.2001)
Internet przyjazny niepełnosprawnym
- łączność bez granic
Problem powszechnego dostępu osób niepełnosprawnych
do Internetu to temat nieustający, a zarazem szczególny aspekt dostępu
do Internetu w ogóle.
Panuje zgoda, że niepełnosprawni powinni
mieć ułatwienia w sytuacjach, gdzie chodzi o zniesienie barier oddzielających
ich od świata ludzi sprawnych. Dążenie do likwidacji barier (od
architektonicznych, komunikacyjnych, poprzez kształtowanie świadomości
społecznej, po wszelkie inne formy) jest normą współczesnej cywilizacji.
Żadne to odkrycie, że praktyka rozmija się często z dobrymi chęciami.
Jednak w przypadku dostępu do Intemetu rozwiązanie jest w zasięgu
ręki i aż dziw, że dotąd nie sięgnięto po nie. A może wręcz wstyd.
Trzeba wyjaśnić od razu ważną rzecz.
Nie chcemy jałmużny. Domaganie się przez część niepełnosprawnych
darmowego, dla nich specjalnego bezpłatnego dostępu jest roszczeniem
ponad miarę. W sytuacji ziejącej dziury budżetowej i zubożenia polskiego
społeczeństwa może być słusznie uznane za rodzaj dyskryminacji ludzi
sprawnych, dla których odpłatny Internet też często jest luksusem.
Podstawą: "nam się należy, bez względu na okoliczności".
Jednak możliwe i pilnie konieczne
jest wprowadzenie systemu, który za rozsądną cenę pozwoli niepełnosprawnym
uzyskać nielimitowany dostęp do Sieci, a zatem osłabi barierę
w komunikowaniu się. Takim rozwiązaniem jest zryczałtowana opłata
za połączenie modemowe.
I od razu dodajmy, że powszechny ryczałt
w żadnym wypadku nie ma na celu zastąpienia istniejących i planowanych
działań: programów celowych związanych z ideą Intemetu dla niepełnosprawnych.
Co to znaczy "rozsądna cena". Ile to
jest? W chwili pisania tych słów (październik 2001) firma Dialog
oferuje nieograniczony dostęp modemowy za ok. 80 PLN miesięcznie.
A więc za tyle się opłaca. Ale możliwość skorzystania z tej oferty
ma tylko 16% mieszkańców Polski! Wydaje się w każdym razie, że zryczałtowana
oplata w tych granicach (trochę niższa zapewne) to kwota, przy której
nie trzeba będzie do niepełnosprawnych dopłacać. W dalszej kolejności
można rozważać stworzenie systemu dopłat, jeśli będą możliwe, określenie
kryteriów refundacji itp. Musi być jednak zrobiony początek. A na
początek, niemal od ręki i bez obarczania kosztami reszty społeczeństwa,
można rozwiązać osobom niepełnosprawnym niezwykle ważną dla nich
życiowo sprawę.
Podkreślmy: chodzi o usunięcie konkretnej,
ściśle określonej bariery w komunikowaniu się między ludźmi. Czy
trzeba przekonywać, jak ważny jest dla osoby niepełnosprawnej Intemet?
Wszak to łączność ze światem i wszelkie płynące stąd możliwości!
Łączność tym potrzebniejsza, im większe ograniczenie w poruszaniu
się czy bariery informacyjne (upośledzenie wzroku, słuchu, mowy),
choć to oczywiście nie jedynie kryterium.
Pomoc w likwidacji bariery w komunikowaniu
się jest koniecznością. Mamy przy tym paradoks: Intemet
rozwija się stale w większych miastach i upowszechnia tam łatwiej
- sieci osiedlowe, kablówka, SDI... Wszystko to na razie dość drogie
rozwiązania, niemniej są, a zdarzają się szczęśliwcy, którym założenie
dostępu sfinansował PFRON.
Tymczasem w mniejszych miastach
i wioskach stale łącze jest nieosiągalne - i to się długo jeszcze
nie zmieni. Niepełnosprawni mieszkający tam są zatem upośledzeni
niejako podwójnie: bariery architektoniczne są tam likwidowane w
mniejszym stopniu, jeśli w ogóle, i dostęp do świata przez sieć
też jest trudniejszy.
Dlatego tak ważną rolę może odegrać zryczałtowany
dostęp przez sieć telefoniczną, która dociera już niemal wszędzie.
Uzasadnienie, jak wielką wartość ma otwarcie niepełnosprawnym świata
przez Intemet wydaje się zbędnym wyliczaniem oczywistych argumentów
i prawd. Chodzi nie tylko o stworzenie warunków do pracy, ale właśnie
otwarcie świata, trzeba też dodać, że nie jest to przywilej w porównaniu
do sytuacji ludzi sprawnych, lecz jedynie wyrównanie szans w samym
dostępie!
Zauważmy, że uczniowie i studenci mają
nieskrępowany dostęp do sieci przez komputery uczelniane. Po drugie:
wielu ludzi jest podłączonych do Intemetu w pracy i korzystają z
niego nie tylko w celach zawodowych. Dość spojrzeć, kiedy przypadają
godziny szczytu na listach dyskusyjnych. Nie znaczy to, że pracownicy
się obijają, ale faktem jest, że w pracy wykorzystuje się
Internet także do celów prywatnych. Wreszcie - osoby sprawne
poruszają się po świecie w sposób nie ograniczony brakiem sprawności.
Wózkowicz raczej nie wyruszy w góry, ale ucieszy się zdjęciami,
które zamieści w Intemecie ktoś, kto w górach był, a niewidomy uzyska
nieograniczony dostęp do prasy i będzie miał pełną kontrolę nad
dokumentami podpisywanymi elektronicznie. Głuchoniemi natomiast
otrzymają możliwość zadawania tych pytań, które na ogól padają przez
telefon, bo należy pamiętać, że od l stycznia 2002 roku dostęp do
informacji publicznych mają zagwarantowani wszyscy obywatele, niezależnie
od stanu zdrowia. Przykłady można by mnożyć i mnożyć... Np. osoba
z porażeniem górnych kończyn, cierpiąca na dystrofię mięśni lub
niewidoma musi spędzić na połączeniu o wiele więcej czasu, żeby
uzyskać taką samą korzyść, jak osoba sprawna. Są to sprawy elementarne.
Są i argumenty wysuwane przeciwko powszechnemu
udostępnieniu niepełnosprawnym Intemetu. Na ogól mówi się o dostępie
w kontekście aktywizacji inwalidów, tzn. żeby był to dostęp pożyteczny,
a za taki uznaje się aktywizację zawodową. Najlepiej gdyby było
to stworzenie stanowiska pracy, a w każdym razie takie wykorzystanie
sieci, które przynosi z góry założoną wymierną korzyść - zarówno
osobie niepełnosprawnej, jak i instytucji, która udostępnia łącze,
tudzież państwu - społeczeństwu.
Jest to w zasadzie słuszne podejście,
ale pomija ono te osoby, które na starcie nie mają nic konkretnego
do zaproponowania, poza tym, że chciałyby z sieci korzystać. A takich
osób jest ogromna rzesza! Przypomina to często przywoływaną sytuację
z wędką i rybę, tyle, że tu jest ona w krzywym zwierciadle: pokaż
jak będziesz wędkować, to dostaniesz wędkę, żeby łowić ryby. Nigdy
nie wiadomo, jakie korzyści będą miały wszystkie strony z bezwarunkowego
udostępnienia Intemetu. Często korzyści te są nieprzewidywalne,
jak nieprzewidywalne możliwości daje sam Intemet.
Inne zastrzeżenie jest formułowane w
ten sposób, że udostępnienie Intemetu wcale nie musi spowodować
"aktywizacji" niepełnosprawnego, lecz wywoła efekt wprost przeciwny.
Osoba taka, zamiast robić coś sensownego przy komputerze, ugrzęźnie
w czatowaniu, łażeniu po stronach, może nawet zrezygnuje z dotychczasowej
aktywności, np. przestanie jeździć do kina czy parku, zaległszy
przed ekranem na amen. I temu argumentowi nie sposób odmówić sensu.
Jednak to ryzyko raczej nie dotyczy dużej ilości osób niesprawnych,
a już na pewno nie w większym stopniu jak pełnosprawnych. Ludzie
sprawni uzależniają się od sieci, grup dyskusyjnych, pogaduszek
(rezygnując przez to z korzystania ze swej fizycznej sprawności!).
Czy to jest argument za "nadopiekuńczością" wobec niepełnosprawnych?
Skoro mogą też wpaść w uzależnienie, to lepiej im nie udostępniać?
Z góry określać, co komu dobre, a co nie?
Poza tym, jeśli się zestawia walory
"użytkowe" Intemetu z "pustym" spędzaniem czasu w sieci, to trzeba
powiedzieć, że ta druga forma wcale nie jest taka zła. Jeśli osoba
mieszkająca w zamkniętym środowisku uzyska możliwość rozmowy z ludźmi
w całym kraju i na świecie, dyskusji na grupach, dostęp do wszelkich
wiadomości zawartych na stronach WWW, to zostanie spełnione ważne
kryterium rehabilitacji społecznej! Możliwość swobodnej komunikacji.
Czy to jest dużo gorsza jakość niż telepraca...? Czy jeśli
osoba niepełnosprawna wykorzysta w taki oto sposób Intemet, że stworzy
własną stronę i pozna przyjaciół - to nie warto jej w tym pomóc?
Wreszcie trzecim zastrzeżeniem jest to,
że nie ma pieniędzy na powszechne udostępnienie sieci niepełnosprawnym.
Cóż, jeśli tak jest w istocie, to trudno z tym dyskutować. Jednak
jakiś poziom cen, przy których nie trzeba dopłacać do ryczałtu,
istnieje, i wobec tego należy go wdrożyć, i to jak najszybciej.
Potem można myśleć o tym, czy stać społeczeństwo na fundowanie swym
niesprawnym obywatelom dopłat i w jakiej wysokości. A póki co, ci
których na to stać, skorzystają z cen, jakie będą. Ale najpierw
musi być dostępna oferta.
Obecnie oferowany przez TP SA pakiet
30 godzin miesięcznie za 60 zł + VAT, choć lepszy niż życie "na
impulsach", pozostaje nadal niewystarczający wobec potrzeb. Nie
jesteśmy ważniejsi, ale przez zaniedbania w tej dziedzinie jesteśmy
bardziej upośledzeni. Wielu ludzi decydujących o kształcie życia
w Polsce chyba nie zdaje sobie z tego sprawy. Prawdą jest, to że
trzeba samemu doświadczyć życiowego problemu, aby w pełni zrozumieć
jego uciążliwość, ale czasem warto po prostu uwierzyć na słowo.
Członkowie grupy dyskusyjnej pl.sos.inwalidzi
Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo
PROPOZYCJA ZORGANIZOWANIA TAŃSZEGO
DOSTĘPU DO INTERNETU
Tekst opracowany na prośbę Forum Odpowiedzialnego
Biznesu -organizatora Kampanii "Łącza przyjazne niepełnosprawnym".
"Niedostatek informacji jest jednym
z najpoważniejszych problemów przed jakimi stają niepełnosprawni.
Większość osób niepełnosprawnych nie uzyskuje należytego wykształcenia
z powodu barier fizycznych i społecznych uprzedzeń, a to z kolei
jest dodatkową przyczyną ich ubóstwa i zepchnięcia na margines.
Coraz większy zasięg i rozwój technik informacyjnych może oznaczać
wyzwolenie dla wielotysięcznych rzesz ludzi niepełnosprawnych. (...)
systemy komunikacji zbiorowej mogą położyć kres niedoinformawaniu
i izolacji wielu osób niepełnosprawnych. ("Niepełnosprawni lecz
pełnoprawni", broszura BBC Worldiwe, 3.12.1995)". Intemet stanowi
dla wszystkich ogromne udogodnienie. Dla wielu osób niepełnosprawnych
otwiera szeroko możliwość przełamania barier w komunikowaniu się
i dostępie do informacji, edukacji, samodzielnego zarobkowania i
zamawiania usług.
Aby możliwości te były realnie osiągalne,
trzeba pokonać jeszcze jedną barierę - barierę kosztów, bo środowisko
osób niepełnosprawnych należy do najbardziej zubożałych w naszym
społeczeństwie. Osiągnąć to można przez zróżnicowanie taryf telekomunikacyjnych.
Z tym większym uznaniem należy przyjąć
modyfikacje wprowadzane przez TP SA w tym zakresie. Bardzo przydatnym
rozwiązaniem jest wprowadzenie tzw. ryczałtu intemetowego (cytaty
pochodzą z witryny www.tpsa.pl): "Teraz możesz wykupić 30 godzin
dostępu do Intemetu miesięcznie, za 60 zł netto. To tylko 3,3 grosza
za minutę. Pora dnia i dzień tygodnia nie gra roli - dopóki nie
wyczerpie się limit czasowy, zawsze obowiązuje ta sama cena.
Z ryczałtu intemetowego mogą również
skorzystać abonenci obsługi Octopus ISDN, w ramach dostępu Octopus
S (2B+D). Po przekroczeniu 30 godzin połączeń z Intemetem, opłaty
będą naliczane: Abonentom łączy analogowych - według cennika Pakietu
Standardowego, lub Aktywnego, w zależności od wybranego przez Abonenta
Pakietu; Abonentom ISDN - według cennika Pakietu Standardowego.
Jeżeli są Państwo zainteresowani wykupieniem ryczałtu, zapraszamy
do odwiedzenia Biura Obsługi Klientów, gdzie są dostępne specjalne
formularze zamówień na ryczałt intemetowy. Adres najbliższego BOK-u
znajdą Państwo na rachunku telefonicznym. Wszystkich zainteresowanych
tą usługą zapraszamy do zapoznania się z regulaminem".
Wydaje się, że w odniesieniu do osób
niepełnosprawnych celowym byłoby wydłużenie limitu czasowego
do co najmniej 60-90 godzin i/lub wprowadzenie niższej opłaty.
Niezależnie od przyjętych wariantów trudnością jest w tym przypadku
zidentyfikowanie osób uprawnionych bez rozbudowywania obsługi administracyjnej.
Wobec braku centralnej bazy osób niepełnosprawnych wydaje się słuszne,
żeby TP SA współpracowała docelowo w tym zakresie (podobnie jak
British Telecommunication) z dużymi organizacjami lub ich lokalnymi
strukturami) osób niepełnosprawnych. W okresie pilotażowym organizacją
gotową do współpracy jest Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom
Niesprawnym Ruchowo, która wykształciła i/lub zarejestrowała w swojej
bazie danych niemal 600 osób niepełnosprawnych korzystających z
Intemetu.
Ze względu na zobowiązania wobec Generalnego
Inspektora Ochrony Danych Osobowych Fundacja nie może wprost przekazywać
innym podmiotom zgromadzonych danych, natomiast może (i już to uczyniła)
wytypować grupę osób aktywnie telepracujących (ok. 150) oraz uczących
się (też ok. 150) oraz zaopatrzyć te osoby w stosowne zaświadczenia,
które mogłyby być honorowane w lokalnych Biurach Obsługi Klienta
TP SA. Wypracowany schemat mógłby być w przyszłości przeniesiony
na inne organizacje osób niepełnosprawnych.
Niezbędne wydaje się opracowanie
stosownego regulaminu świadczenia ulgowych usług osobom niepełnosprawnym.
Pożądanym rozwiązaniem będzie także
wprowadzenie autoryzowanego dostępu do Intemetu: " 1 stycznia
2002 r. Telekomunikacja Polska S.A. planuje wprowadzić autoryzowany
dostęp do Intemetu. Oznacza to, że przy każdym połączeniu z Intemetem
klient będzie podawał przypisaną sobie nazwę użytkownika i hasło.
Dzięki autoryzacji oferowane będą usługi lepiej dopasowane do potrzeb
indywidualnego użytkownika, a w przyszłości umożliwi ona korzystanie
z nowych usług związanych z podpisem elektronicznym. Docelowo, dzięki
autoryzacji powstanie możliwość rozliczania konkretnego użytkownika
niezależnie od tego z jakiej linii telefonicznej łączy się z Intemetem.
W pierwszej kolejności z autoryzowanego dostępu będą korzystać użytkownicy
ryczałtu intemetowego. Więcej informacji dotyczących ryczałtu intemetowego
oraz autoryzowanego dostępu do Intemetu uzyskają Państwo dzwoniąc
pod numer Linii Bezpłatnej 0-800-22-11-33". Autoryzowany dostęp
do Intemetu pozwoli prawdopodobnie na uwzględnienie w profilu użytkownika
rodzaju jego niesprawności, co pozwoli na ustawienie typu taryfy,
sposobu prezentacji informacji przez przeglądarkę, a podpis elektroniczny
umożliwi wręcz osobom o niesprawnych rękach (nie mogących się samodzielnie
podpisać) czy niewidomym samodzielne realizowanie czynności formalno-prawnych.
W oczekiwaniu na realizację techniczną tak pięknej wizji tym bardziej
staje się ważne wypracowanie mechanizmów kwalifikowania osób uprawnionych
do korzystania z określonej przez TP SA ulgowej taryfy dostępu do
Intemetu dla osób niepełnosprawnych.
Osobną kwestią jest refundacja
kosztów łączy stałych osobom niepełnosprawnym. Poza podanymi
wyżej przypadkami będzie to tym bardziej celowe w przypadku osób
korzystających z pomocy telemedycznej, wymagających monitoringu,
etc.
W każdym z przedstawionych przykładów
wydaje się realne uruchomienie następujących mechanizmów dofinansowania:
- Ulga ze strony TP SA refundowana stosownym odpisem podatkowym
lub rozliczeniem z PFRON,
- Bezpośrednia dotacja/pożyczka celowa PFRON (pod warunkiem uruchomienia
odpowiednich reguł finansowania),
- Pomoc organizacji osób niepełnosprawnych zasilanych wpłatami
na ten cel (zachętą mogłyby być odpisy podatkowe).
Paradoksalnie ta forma chociaż w niewielkiej skali już się sprawdziła
w praktyce (zob. http://www.idn.org.pl/aukcja2000).
Niewątpliwie pożądane jest spopularyzowanie zasygnalizowanych tu
problemów. Ich rozwiązania powinny być jednak traktowane jako mądra
dalekowzroczność - któż bowiem może mieć pewność, że nie będą go
kiedyś dotyczyły.
Krzysztof Markiewicz
Fundacja Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo
ul.Twarda51/55
00-818Warszawa
E-Mail : kmark@idn.org.pl
|