|
wstecz
Czy będzie alternatywa dla programu
"Płatnik" ?
(aut. Michał Raińczuk - Gazeta Wrocławska
17.12.2002; DPS Forum 25.12.2002)
Program "Płatnik" do rozliczeń
z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych jest bardzo dobrym pomysłem,
gorzej z jego realizacją. Dlaczego działa tylko pod systemem Windows?
- pyta Sergiusz Pawłowicz. Wrocławianin razem ze znajomymi z całej
Polski chce stworzyć alternatywne, darmowe oprogramowanie. Nie może
jednak uzyskać od ZUS-u niezbędnych informacji. Dlatego podał zakład
do sądu.
- Program "Płatnik" jest bardzo wygodny. Pozwala rozliczać
się z ZUS-em za pomocą poczty elektronicznej, nie trzeba tego robić
osobiście. To się bardzo opłaca, szczególnie dużym przedsiębiorstwom
- tłumaczy Sergiusz Pawłowicz, wrocławski informatyk. - Jednak firma
Prokom Software SA, odpowiedzialna za "Płatnika", stworzyła
program działający jedynie w systemie operacyjnym Windows, więc
płatnicy są zmuszeni do korzystania wyłącznie z niego. Dlaczego?
O odpowiedź poprosiliśmy dyrektora wrocławskiego oddziału ZUS-u,
Antoniego Malakę. - Nie jestem ekspertem w sprawach informatycznych,
nie wiem dlaczego "Płatnik" działa tylko w tym systemie
- powiedział nam, odsyłając jednocześnie do twórcy programu. - Program
"Płatnik" został przygotowany dla środowiska Windows na
zlecenie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i do zamawiającego należy
kierować pytania na temat jego funkcjonalności czy założeń technicznych
- dowiedzieliśmy się z kolei od Beaty Stelmach, członka zarządu
Prokom Software SA w Warszawie.
Monopol na system?
Tak właśnie zrobił Sergiusz Pawłowicz. Nie uzyskał jednak żadnego
wyjaśnienia. Dlatego złożył pismo z zapytaniem do Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów. Tam dowiedział się, że ZUS nie jest objęty
ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów. "Zatem okazuje
się, że jesteśmy zdani na łaskę rządu - wyjęcie tak wielkiej instytucji
jak ZUS spod ustawowego dbania o demonopolizację rynku pozwala na
dowolne manipulacje.
Jeśli ZUS powie nam jutro, że mamy dostarczać dokumenty
wyłącznie Pocztą Polską, nic nam do tego. Jeśli nakaże, że pieczątki
trzeba robić w firmie Iksiński SA, również będziemy musieli to robić"
- pisze na swojej stronie internetowej - http://ibiblio.org/ser/SP-versus-RP/zus/
- Pawłowicz. Informatyk z Wrocławia, wspólnie z piętnastoma programistami
z całej Polski, chce stworzyć nowe, uniwersalne oprogramowanie.
Również darmowe, dostępne w Internecie i działające pod wszystkimi
systemami operacyjnymi, m.in. pod coraz bardziej popularnym Linuxem.
Jest tylko jeden problem...
Sprawa w sądzie
- Program jest gotowy w 60 proc. Praca jest hamowana przez ZUS,
który nie chce podać nam specyfiki przekazu elektronicznego, niezbędnych
do przesyłania danych Internetem - wyjaśnia wrocławski programista.
Pawłowicz poprosił o te informacje wrocławski oddział ZUS-u. Odpowiedzi
nie otrzymał, dlatego, powołując się na ustawę o dostępie do informacji
publicznej, skierował sprawę do NSA. - Dopiero wtedy otrzymałem
pismo od dyrektora. Można było z niego wywnioskować, że ZUS
nie tylko nie wie, jak są szyfrowane dane, ale nie wie też, kto
je szyfruje - mówi Pawłowicz. - Udzieliłem panu Pawłowiczowi
informacji. Moim zdaniem powiedzieliśmy wszystko, do czego jesteśmy
zobowiązani - usłyszeliśmy od Antoniego Malaki. - To nie nasza sprawa,
tylko centrali ZUS-u w Warszawie. Reszta zostanie wyjaśniona w sądzie.
Pierwsza sprawa w NSA - o bezczynność w udzielaniu odpowiedzi -
została zamknięta, bo Pawłowicz otrzymał pismo z ZUS-u. Jednak programista
zaskarżył zakład ponownie, tym razem o odmowę udzielenia konkretnej
odpowiedzi. Następna rozprawa prawdopodobnie w styczniu.
Michał Raińczuk - Gazeta Wrocławska
|