|
wstecz
Czy możemy wspólnie zmieniać polską
opiekę długoterminową?

(aut. Grażyna Śmiarowska, MEDI
3'2005; dps.pl 27.08.2005)
mgr Grażyna Śmiarowska - Prezes Stowarzyszenia Organizatorów i
Promotorów Opieki Długoterminowej
Zakłady opieki długoterminowej mają w Polsce krótką historię -
początki ich powstawania datują się na koniec lat 90. Nie było też
wtedy polskich wzorów tworzenia prawa w tym zakresie. Powstałe przepisy
były konglomeratem przepisów z zakresu pomocy społecznej i pewnych
przewidywań stanów przyszłych organizatorów ochrony zdrowia. Po
kilkuletnim okresie ich funkcjonowania praktyka winna zweryfikować
pierwotne założenia.
Trudno już dzisiaj znaleźć uzasadnienie powodów, jakimi kierowano
się przy ustalaniu systemu przyjęć do zakładów opieki długoterminowej
narzucając tu system administracyjny.
W Polsce funkcjonuje kilka form organizacyjnych opieki nad ludźmi
przewlekle chorymi, starszymi, niepełnosprawnymi. Są to:
- publiczne samodzielne zoz-y -w postaci jednostek funkcjonujących
odrębnie bądź działających w strukturze zespołów opieki zdrowotnej
lub innych placówek świadczących usługi profilaktyczno-lecznicze
(najczęściej są to jeden lub dwa wyodrębnione oddziały szpitalne),
- niepubliczne zakłady - funkcjonujące także jako samodzielne
jednostki lub będące w strukturze innych placówek służby zdrowia,
- zakłady funkcjonujące jako spółki prawa handlowego - w zespołach
opieki zdrowotnej lub w domach pomocy społecznej.
Ta różnorodność form powoduje także różnorodność problemów w ich
funkcjonowaniu. Większość publicznych placówek boryka się z ogromnym
niedofinansowaniem i to zarówno w zakresie świadczeń zdrowotnych,
jak i kosztów zakwaterowania i wyżywienia. Brakuje wyraźnego określenia
klienta zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych i opiekuńczo-leczniczych.
Nie ma także odpowiedniej skali kwalifikującej pacjenta do placówek
opieki długoterminowej czy sektora pomocy społecznej. Cechą wspólną
tych zakładów jest fakt, że powstałe w większości w małych miasteczkach
lub na obrzeżach dużych miast stanowią liczebnie niewielką grupę
świadczeniodawców. Reprezentują też interesy najsłabszej grupy ludności
w naszym społeczeństwie, tj. ludzi przewlekle chorych i niepełnosprawnych.
SOPOD
Narastające z roku na rok problemy zrodziły potrzebę zjednoczenia
się całego środowiska działającego na ich rzecz. W 2003 roku powstało
Stowarzyszenie Organizatorów i Promotorów Opieki Długoterminowej
SOPOD. W chwili obecnej zrzesza ok. 130 osób - dyrektorów, kierowników,
koordynatorów zajmujących się opieką długoterminową w różnych formach
organizacyjnych. Reprezentują oni zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze,
opiekuńczo-lecznicze oraz powstałą niedawno domową opiekę długoterminową.
Najważniejsze nasze cele:
- występowanie z inicjatywami legislacyjnymi,
- tworzenie i opiniowanie standardów dotyczących opieki długoterminowej,
- współpraca z Krajowymi Konsultantami w odpowiednich dziedzinach
medycyny i pielęgniarstwa w zakresie rozwoju opieki nad pacjentem
przewlekle chorym,
- współpraca z organami władzy i administracji państwowej, placówkami
służby zdrowia i pomocy społecznej.
W związku z powyższym, na Walnym Zgromadzeniu w kwietniu br. przyjęliśmy
za najistotniejsze realizację następujących zadań:
- stworzenie bazy danych umożliwiającej przepływ informacji o
rodzajach świadczonych usług oraz możliwościach dostępu do nich,
- podjęcie negocjacji z Narodowym Funduszem Zdrowia w zakresie:
- obowiązujących standardów opieki,
- poziomu finansowania opieki długoterminowej.
Stowarzyszenie przystąpiło do prowadzonych w Ministerstwie Zdrowia
prac związanych z przygotowaniem projektu ogólnych warunków umów
o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej na 2006 rok. Zarząd dokonał
oceny tego projektu i będzie go prezentował na poszczególnych konferencjach
organizowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W tej kwestii podjęto
również współpracę z Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych oraz
z Naczelną Izbą Lekarską. Ponadto Stowarzyszenie planuje wystąpienie
do ministra zdrowia z wnioskiem o wprowadzenie koniecznych zmian
w przepisach dotyczących funkcjonowania opieki długoterminowej,
między innymi:
- wprowadzenie jednej definicji opieki długoterminowej,
- znowelizowanie rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie zasad
przyjmowania pacjentów do zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych
i opiekuńczo-leczniczych,
- uregulowanie kwestii odpłatności pacjentów za tzw. koszty zakwaterowania
i wyżywienia (dotychczas ustawodawca nie wskazuje źródeł pokrycia
niedoborów, a publiczne placówki nie mają możliwości pobierania
dodatkowych opłat).
Niejednorodność struktur zakładów opieki długoterminowej powoduje
także różnorodność problemów związanych z ich funkcjonowaniem. Niełatwym
zadaniem jest też znalezienie wspólnego mianownika ich finansowania.
Obecnie istnieją (stan: grudzień 2004 r.) następujące struktury:
- samodzielne publiczne zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze lub
opiekuńczo-lecznicze, stanowiące odrębnie funkcjonujące instytucje;
- samodzielne publiczne zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze lub
opiekuńczo-lecznicze, będące w strukturze istniejących zakładów
opieki zdrowotnej (jako zespoły zakładów) i powstałe w miejsce
zrestrukturyzowanych nierentownych oddziałów, najczęściej położniczo-ginekologicznych
lub noworodkowych;
- niepubliczne zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze i opiekuńczo-lecznicze,
wśród których znaczącą pozycję zajmują zakłady prowadzone przez
instytucje kościelne, np. "Caritas Polska";
- zakłady opieki długoterminowej, prowadzone w formie spółki
prawa handlowego.
Paradoksalne przepisy
Zakłady opieki długoterminowej mają w Polsce krótką historię -
początki ich powstawania datują się na koniec lat 90. Nie było też
wtedy polskich wzorów tworzenia prawa w tym zakresie. Powstałe przepisy
były konglomeratem przepisów z zakresu pomocy społecznej i pewnych
przewidywań stanów przyszłych organizatorów ochrony zdrowia. Po
kilkuletnim okresie ich funkcjonowania praktyka winna zweryfikować
pierwotne założenia. Trudno już dzisiaj znaleźć uzasadnienie powodów,
jakimi kierowano się przy ustalaniu systemu przyjęć do zakładów
opieki długoterminowej narzucając tu system administracyjny.
Dla przypomnienia: pacjent trafia do publicznego zakładu opieki
długoterminowej na podstawie decyzji administracyjnej, wydawanej
przez organ założycielski. W przypadku konieczności przedłużenia
pobytu drugą decyzję wydaje płatnik, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia.
Dualizm decyzji powoduje niejednokrotnie wręcz paradoksalne sytuacje
(np. nierozstrzygnięte pozostają sytuacje, w których organ założycielski
wydaje pozytywną decyzję a Narodowy Fundusz negatywną lub płatnik
wydaje zgodę na pobyt a organ założycielski takiej zgody odmawia).
Żeby sprostać obu instytucjom należy przewidywać zmianę stanu zdrowia
pacjenta co najmniej z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Zgodnie z obowiązującym
stanem prawnym, w przypadku skierowania pacjenta do szpitala lub
na specjalistyczne badania diagnostyczne, trwające dłużej niż jedną
dobę - pacjent traci prawo pobytu w zakładzie i powinno się wydać
ponowną decyzję administracyjną.
Ustawodawca wyodrębnił dwa rodzaje zakładów opieki długoterminowej,
tj. zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze i opiekuńczo-lecznicze: ZPO
zapewniają kontynuację leczenia farmakologicznego, natomiast ZOL
- leczenie. Konia z rzędem temu, kto określi znaczenie "kontynuacji
leczenia farmakologicznego" - w kontekście faktów, iż zarówno
w ustawie o świadczeniach zdrowotnych, jak i w podpisywanych przez
nas umowach z Narodowym Funduszem Zdrowia - każdy zakład opieki
długoterminowej, niezależnie od jego nazwy, winien zapewnić leki
i materiały medyczne. Niejasnym też staje się zapis nakładający
obowiązek zapewnienia w ZOL opieki lekarskiej w większym wymiarze
godzin niż w ZPO - ponieważ zarówno ZOL, jak i ZPO zajmują się tym
samym pacjentem - pacjentem sklasyfikowanym według narzuconej (przez
NFZ) skali Barthel do 40 pkt. Nie ma innych kryteriów kwalifikacyjnych.
Tym bardziej budzi emocje fakt, że ZPO są finansowane na poziomie
o ok. 30 proc. niższym niż ZOL.
Kolejny problem, to skala kwalifikacyjna. Od 2003 roku obowiązuje
skala Barthel. Jest ona dobrym miernikiem do oceny mobilności pacjenta
świadomego i ustalenia jego deficytów w zakresie samopielęgnacji.
Absolutnie niemiarodajna staje się w przypadku ograniczenia świadomości
lub innych schorzeń nie dotyczących układu ruchu lub nie mających
wpływu na narząd ruchu. Rodzi się tu kilka pytań: gdzie i w jakiego
typu zakładach mogą przebywać chorzy sklasyfikowani powyżej 40 pkt.,
a według lekarza wymagający świadczeń pielęgnacyjno-opiekuńczych?
Jeżeli uda nam się poprawić stan pacjenta i w krótkim czasie uzyska
on (w wyniku oczywiście naszych działań) nieco powyżej tych punktów,
czy nadal Narodowy Fundusz Zdrowia będzie finansował tych pacjentów?
Zapraszamy do dyskusji!
Stowarzyszenie spełni nasze oczekiwania, jeśli rzeczywiście uda
się nam skupić w nim możliwie szeroką reprezentację środowiska ludzi
związanych z organizacją opieki długoterminowej w Polsce. Zapraszamy
Państwa do dyskusji i zgłaszania własnych wniosków dotyczących funkcjonowania
opieki długoterminowej i działalności Stowarzyszenia na stronach
MEDI Forum lub bezpośrednio u członków zarządu Stowarzyszenia. Najbliższe
spotkanie wszystkich członków i sympatyków Stowarzyszenia planujemy
w Toruniu, 22 września o godz. 13.00 w Auli UMK.
Przedstawimy Państwu nasze zadania statutowe oraz wyniki negocjacji
z Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia. Serdecznie
zapraszamy wszystkich zainteresowanych naszą działalnością.
Poniżej podaję kontakt do wszystkich członków Zarządu:
|