|
wstecz
Podkarpackie / Świętokrzyskie -
standardy hen, hen...
(aut. Anna Gorczyca, Gazeta
Wyborcza 7.01.2005; DPS Forum 12.01.2005)
Domy pomocy społecznej niezgodne z ustawą
Jeżeli do końca przyszłego roku nie poprawią się warunki w domach
pomocy społecznej, grozi im zamknięcie. Dla ich mieszkańców samorządy
będą musiały jednak znaleźć nowe lokum.
W Podkarpackiem w Rudawce Różaneckiej na jednej sali przebywa nawet
dwadzieścia osób ze schorzeniami psychicznymi. W domu pomocy przy
ul. Basztowej w Przemyślu pokoje są w układzie amfiladowym, trudno
w nich choć o odrobinę intymności. W Brzozie Królewskiej jest bardzo
przytulnie, ale ciasno.
Tymczasem normy określające warunki, jakie powinny spełniać domy
pomocy społecznej, określone już w 1997 w ustawie o pomocy społecznej,
są jasne - w pokojach powinny być maksymalnie cztery łóżka, budynek
przystosowany dla osób niepełnosprawnych na wózkach, odpowiednia
liczba sanitariatów. W DPS powinien pracować psycholog i dwóch pracowników
socjalnych na 100 mieszkańców. A jak to rzeczywiście wygląda w wielu
podkarpackich depeesach? Na Podkarpaciu jest 49 domów pomocy społecznej,
ponad połowa z nich nie ma odpowiednich standardów. Sporo z nich
mieści się w starych pałacykach albo wiekowych budynkach nieremontowanych
od lat. - W wielu placówkach jest niewystarczająca liczba toalet
i pryszniców. W większości brakuje pokoi gościnnych, pralni i suszarni,
z których mogliby korzystać pacjenci. Nie ma sal do rehabilitacji
i terapii zajęciowej - wylicza Mirosław Przewoźnik, dyrektor wydziału
polityki społecznej w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie. Najgorsza
sytuacja jest na terenie dawnego województwa przemyskiego, bo tam
przez wiele lat niewiele się działo. - Gdy DPS-y podlegały wojewodzie
podkarpackiemu, na inwestycje przeznaczano nawet 7-8 mln zł. Niestety,
nie udało się nadrobić wszystkich zaległości - dodaje dyrektor Przewoźnik.
Odkąd domy pomocy społecznej przeszły pod samorządy, finansowanie
tych placówek jest coraz mniejsze. W tegorocznym budżecie samorządu
wojewódzkiego nie zapisano ani złotówki. - Marszałek ma zamiar przeznaczyć
znaczną kwotę na domy pomocy społecznej z kontraktu wojewódzkiego.
O tym, ile pieniędzy dostaniemy, być może będzie wiadomo w maju
- wyjaśnia Aleksandra Zioło, rzecznik marszałka województwa podkarpackiego.
Oznacza to, że na remonty w domach pomocy społecznej pozostanie
niewiele czasu. - Choć we wszystkich placówkach od lat realizowany
jest program naprawczy, to obawiam się, że w niespełna dwa lata
nie uda się dostosować tych placówek do tego, by spełniały normy
- mówi Przewoźnik. Nie lepiej wygląda sytuacja w innych województwach.
W Świętokrzyskiem jest 31 domów pomocy społecznej . W tej chwili
standardy spełnione są tylko w trzech domach, bliskie odpowiadania
wymogom są kolejne cztery placówki. - Najgorsza sytuacja jest tam,
gdzie dom mieści się w pałacu. Zakładaliśmy, że przy starych budynkach
powstaną pawilony mieszkalne, a w pałacu będą mieściły się warsztaty
zajęciowej i sale rehabilitacyjne. Przy kilku placówkach nic się
nie dzieje i tam na pewno nie zdążą do końca 2006 roku - informuje
Maryla Świderek z wydziału opieki społecznej w Świętokrzyskim Urzędzie
Wojewódzkim. Ośrodki, które nie będą spełniać norm, zostaną wykreślone
z rejestru placówek opieki społecznej. - Mieszkańcy nie zostaną
wyrzuceni na bruk. Starostowie będą musieli znaleźć im inne lokum
- stwierdza Mirosław Przewoźnik. |