|
wstecz
Wizyta pastora Klausa - Dietera
Kottnika w Polsce

(DPS Forum 24.06.2001)

Raptem 2 dni trwała wizyta w Polsce pastora
Klausa - Dietera Kottnika , prezydenta zarządu Diakonie Stetten
e.V. w Niemczech. W dniach 16-17 czerwca odwiedził on kolejno Brzeziny
i Łódź. Towarzyszyła mu pani Claudia Mattes, odpowiedzialna w Stetten
za kontakty z Polską. W Warszawie dołączyła do tej dwójki także
pani Wanda Falk - dyrektor generalny Diakonii Ewangelickiej w Polsce.
Celem wizyty były przede wszystkim Brzeziny,
gdzie Stowarzyszenie "Wspólna Przyszłość - Polska, Europa,
Świat" przygotowuje się do otwarcia całodobowej placówki dla
osób z uposledzeniem umysłowym i warsztatów terapii zajęciowej.
Pastor Kottnik oglądał miejsce przyszłych placówek, zastanawiając
się , czy i na ile Diakonie Stetten e-.V winno wesprzeć ten projekt.
Mimo krytycznych uwag, jest szansa, że ten wiodący w Niemczech mega
- ośrodek dla niepełnosprawnych (łącznie ponad 3000 mieszkańców
pod opieką centrali w Stetten) odniesie się do pomysłu młodych brzezinian
pozytywnie.
Na spotkaniu w Brzezinach obecni byli
przedstawiciele lokalnych władz, Urzędu marszałkowskiego w Łodzi
, DPS w Brzezinach i DPS w Pakówce. Dyrekor tego ostatniego domu
- pan Stanisław Wałkiewicz od lat współpracuje z Diakonie Stetten,
szczycąc się dziś jedną z najlepszych i najbardziej nowatorskich
placówek opiekuńczych w naszym kraju.
Zresztą, Stetten współpracuje w Polsce
nie tylko z Pakówką. Drugim bratnim ośrodkiem jest DPS w Rąbieniu,
który pastor Kottnik nazywa "swą pierwszą miłością".
Może ze względu na osobę dyrektor Aliny Modrzejewskiej. Stąd niedzielna
wizyta w Rąbieniu była oczywistością. Jeśli będzie trzecie partnerstwo,
to szansę mają przede wszystkim Brzeziny. Na sensowną współpracę
z innymi domami w naszym kraju brakuje już Niemcom możliwości i
czasu...
Niedzielny poranek do wizyta w parafii
rzymsko - katolickiej w Łaskowicach koło Łodzi, gdzie pastor Kottnik
pojawił się z ekumenicznym kazaniem... Póżniej już tylko Rabień...
Śniadanie w Rąbieniu połączone było z
dość burzliwą dyskusją na temat obecnej polityki finansowej wobec
domów pomocy społecznej. Już poprzedniego dnia w Brzezinach starosta
powiatu Łódź - Wschód szczerze przyznał, że powiaty nie widzą
sensu w doprowadzaniu dps-ów do poziomu europejskiego. Takie
zestandaryzowane niejako placówki są znacząco droższe w utrzymaniu
niż domy, które tych standardów nie mają. Pastor Kottnik zauważył,
że przy takiej polityce wejdziemy do Unii z dwoma rodzajami domów
opieki : domami dla biedoty i domami dla bogaczy. Nikt nie ripostował...
Goście nie mogli się nadziwić, jak jest
możliwe zabieranie dochodów dps-ów przez powiaty i ich jedynie ewentualny
zwrot domowi. Nie opłaca się zarabiać, mieć pomysłów...
W Rąbieniu interesował się likwidacją
kuchni i coraz częstszym przechodzeniem dps-ów na korzystanie z
oferty firm usługowych (kuchnia, pralnia, sprzątanie). Zwracał uwagę,
że pomysł jest dobry, o ile cały czas istnieje konkurencja na rynku.
Firmy mające monopol bardzo szybko obniżają jakość oferowanych usług.
To właśnie miało miejsce w niektórych placówkach podległych Diakonie
Stetten e.V. Niemiecki ośrodek wraca więc częściowo do własnej kuchni,
która okazała się lepsza i porównywalna cenowo.
W którymś momencie pojawił się temat
podporządkowania instytucjom kościelnym i wpływu takiej sytuacji
na funkcjonowanie ośrodka. "Diakonie Stetten jest ośrodkiem
kierowanym przez kościół ewangelicki, ale monopol wygląda tak, że
pani Claudia Mattes, nasz kierownik działu gospodarczo - administracyjnego
,jest katoliczką" - żartobliwie puentował Kottnik. Rola
kościoła ogranicza się zresztą w Stetten przede wszystkim do zarządzania
instytucją...
Myśląc o przyszłej współpracy z Brzezinami,
pastora interesowały możliwości utrzymania stałych źródeł finansowania
przez powstający ośrodek. Wszyscy zapewniali, ze takie możliwości
istnieją i regulują je konkretne przepisy. Żaden z przedstawicieli
władz nie umiał jednak powiedzieć nic bliższego na temat tych "pewnych
pieniędzy", a już wszyscy odżegnywali się od dawania jakichkolwiek
gwarancji... Nic w Polsce pewne nie jest.
Interesujący gość odleciał z Polski w
niedzielę po południu.
|