|
wstecz
Kujawsko-pomorskie: niska jakość
programu wyrównywania szans osób niepełnosprawnych
(aut. K.S-Z; Express
Bydgoski 4.08.2004; DPS Forum 8.08.2004)
Wojewódzkie programy dotyczące wyrównywania
szans osób niepełnosprawnych są bardzo niskiej jakości, a kujawsko-pomorski
jest jednym z gorszych - uważa Ministerstwo Polityki Społecznej.
Samorząd województwa nie zgadza się z tą opinią.
Ile jest osób niepełnosprawnych w Polsce? Jak żyją, jakie mają
kwalifikacje zawodowe, czy pracują? Uzyskanie pełnego obrazu jest
utrudnione, bowiem informacje są rozproszone w wielu badaniach.
Po niedawnym posiedzeniu Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych
ukazał się komunikat prasowy Ministerstwa Polityki Społecznej. Stwierdzono
w nim, że wojewódzkie programy dotyczące wyrównywania szans osób
niepełnosprawnych i przeciwdziałania ich wykluczeniu ze społeczeństwa
są niskiej jakości. Zawierają jedynie częściową diagnozą sytuacji
lub nie dają jej wcale. Zaś sformułowane cele główne i operacyjne
są w większości nieprecyzyjne, a ich osiągnięcie - niemożliwe do
zmierzenia.
Ministerstwo: dominują banały
Alina Wojtowicz-Pomierna, naczelnik Wydziału do Spraw Programów
oraz Polityki Regionalnej i Lokalnej w Biurze Pełnomocnika Rządu
ds. Osób Niepełnosprawnych, powiedziała "Expressowi",
że program naszego województwa jest jednym z gorszych. Dominują
w nim banały "o kreowaniu i usamodzielnianiu", zamiast
konkretnych celów jest "myślenie typu: stworzymy, zrobimy,
pozyskamy".
- Na spotkaniu rady konsultacyjnej nie cenzurowałam programów,
starałam jedynie uświadomić uczestnikom jak powinny wyglądać - mówi
A. Wojtowicz-Pomierna. - Niestety, większość jest tak opracowana,
iż nie dają się ani monitorować, ani ocenić z punktu widzenia założonych
celów. W województwie kujawsko-pomorskim żyje 13,7%, osób niepełnosprawnych.
Jednak program nie mówi nic o sytuacji tych ludzi. Jeśli nie ma
diagnozy, to jak zdefiniować zadania, określić co, dla kogo, po
co, skąd pieniądze?
Urząd Marszałkowski: nieporozumienie
Urząd Marszałkowski twierdzi, że to nieporozumienie. Dokument,
który otrzymało Ministerstwo Polityki Społecznej w istocie nie jest
programem. Wysłano go do ministerstwa na początku ubiegłego roku,
gdy minister Jolanta Banach poprosiła o informację na temat tego,
co zrobiono dla osób niepełnosprawnych (w latach 1999 -2002).
W tym czasie samorząd województwa nie miał ustawowego obowiązku
opracowania programu, mimo to przygotował jego koncepcję. Uchwałą
sejmiku województwa (wrzesień 2002 r.) przyjęto ją jako "ramowy
program działań".
Obowiązek stworzenia programu nałożyła na samorząd województwa
dopiero ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej
i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, więc przystąpiono
do działania.
- Strategia rozwoju województwa lata 2002-2010 określiła cele główne
działania, obecnie pracujemy nad przełożeniem ich na rzetelny program
- mówi Maria Dreszer, pełnomocnik samorządu województwa ds. osób
niepełnosprawnych. -Diagnozujemy, zbieramy dane, aby współgrał on
z programami powiatowymi. Szukamy też źródeł finansowania, aby program
nie był sztuką dla sztuki. Mam nadzieję, że uporamy się z pracą
do końca roku. |