|
wstecz
Raport NIK - Domy Pomocy Społecznej
(Rzeczpospolita 4 lipca 2001, aut.
L.K.)
Zwyczajowo tego nie robimy, ale
ten artykuł ("Cztery metry na osobę") cytujemy w calości...Ostatecznie
ten raport NIK ocenia sytuację w naszych placówkach.
70 procent domów opieki społecznej nie
spełnia standardów minimum - pensjonariuszy jest zbyt dużo, personelu
zbyt mało. Bywa, że ponad dwadzieścia osób korzysta z jednej łazienki.
Inspektorzy NIK ostrzegają, iż budynki popadają w ruinę , gdyż starostowie
i wojewodowie nie przekazują pieniędzy na remonty.
W ponad połowie domów skontrolowanych
przez NIK personelu jest mniej niż przewidują przepisy. W co dziewiątym
brakuje podstawowych mebli : szaf, stołów, krzeseł. W najgorszych
warunkach egzystują ludzie chorzy psychicznie i upośledzeni - w
DPS w Chełmnie (woj. kujawsko - pomorskie) na jedno chore dziecko
przypada 3,8 m2 powierzchni,
w DPS w Ludzisku - 4,5 m2 na dorosłego podopiecznego. Znacznie lepiej
wiedzie się kombatantom - w DPS "Kombatant" w Ciechanowie
(woj. mazowieckie) wszystkie pokoje mają loggię, łazienkę i przedpokój.
Ustawa o pomocy społecznej mówi, że domy
opieki mają do 2006 roku czas na spełnienie wszystkich norm wynikających
z przepisów (na przykład na jedną łazienkę powinno przypadać najwyżej
pięć osób, a nie dwadzieścia kilka). Programy naprawcze istnieją
jednak tylko na papierze - nikt ich nie wciela w życie, bo nie ma
na to pieniędzy.
I tak, w teorii, pensjonariusze domu
w Gniewie (woj. pomorskie) mieli i mają prawo do wyboru zestawów
posiłków. W praktyce serwowano im wieczorem suchy chleb i czarną
niesłodzoną kawę. "Dzienna stawka żywieniowa (7 zł) była jedną
z najwyższych spośród skontrolowanych" - zauważają inspektorzy
NIK.
Dokuczliwe są bariery architektoniczne
- w wielu domach brakuje wind, podjazdów, uchwytów na korytarzach,
toalet przystosowanych dla niepełnosprawnych.
- Termin roku 2006 jest tak odległy,
ze nikt się nim nie przejmuje - mówi Marek Zająkała, dyrektor Departamentu
Pracy i Spraw Socjalnych NIK. - Zupełnie zapomniano o pieniądzach
na remonty. Obawiam się, że w 2006 roku stan domów opieki będzie
tak zły, iż trzeba je będzie zamykać lub zliberalizować przepisy.
Zdaniem posła Mirosława Czecha (UW) kolejne
redukcje etatów, wymuszane niską dotacją celową, spowodują zagrożenie
bezpieczeństwa mieszkańców domów opieki.
W 1999 roku średnia dotacja na pensjonariusza
domu w regionie Warmii i Mazur wynosiła 1155 złotych, w 2001 jest
to już tylko 1076 zł.
Odpowiadając ostatnio na interpelację
Mirosława Czecha w tej sprawie Joanna Staręga - Piasek, sekretarz
stanu w Ministerstwie Pracy, stwierdziła, ze winni temu są posłowie,
którzy "uchwalili budżet państwa w obecnym kształcie".
Nieliczne domy pomocy społecznej kupuja
meble, sprzęt rtv, sztućce itp. za pieniądze pensjonariuszy, pobierając
je nielegalnie z kont depozytowych np. osób ubezwłasnowolnionych.
Z kolei starostowie pieniędzmi wpłacanymi przez mieszkańców łatają
liczne dziury w budżetach, przekazując je na cele nie związane z
pomocą społeczną (robiło tak aż 60 procent skontrolowanych starostw).
Sytuację w domach "spokojnej starości" omawiać dziś będą
posłowie z Sejmowej Komisji Polityki Społecznej (chodziło o 4 lipca
- przyp. DPS Forum).
|