|
wstecz
Sprzedać czy nie sprzedać ?
(Dziennik Bałtycki, 8.08.2001, aut.
Marcin Kamiński)
Urząd Gminy w Smołdzinie wystawił na
przetarg budynek Środowiskowego Domu Samopomocy w Gardnie Wielkiej.
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że wojewoda pomorski,
który współfinansował uruchomienie ośrodka na to się nie zgodził.
Na początku roku wojewoda przyznał gminie
Smołdzino 140 tys. zł dotacji na adaptację i modernizację ośrodka,
tak by doposażony obiekt służył przez długi czas osobom wymagającym
opieki w Środowiskowym Domu Samopomocy. Posłużył kilka miesięcy.
Przeniesienie pensjonariuszy ze Środowiskowego
Domu Samopomocy do ośrodka zdrowia w Smołdzinie powinno nastąpić
jednak we współdziałaniu z Wojewodą Pomorskim.
- Wystawiliśmy obiekt na sprzedaż kierując
się względami ekonomicznymi - mówi Andrzej Kopiniak, wójt Smołdzina.
- Również mieszkańcy gminy opowiedzieli się za sprzedażą. Uchwałę
o sprzedaży podjęliśmy na sesji Rady Gminy większością głosów. Uważam,
że podjęta przez nas decyzja nie będzie sprzeczna ze zdaniem wojewody.
Środki otrzymane od wojewody wykorzystaliśmy zgodnie z postanowieniem
rady.
Odmienne zdanie przedstawia były radny
gminy, który niedawno zrzekł się mandatu radnego.
- Gdyby sesja Rady Gminy się odbyła
w wyznaczonym czasie i radni zapoznaliby się z pismem wojewody,
wiedzieliby, że bez jego zgody nie można sprzedać tego budynku,
i głosowali by inaczej - mówi były radny Tomasz Pietrzak. - Niestety
pozostali radni nie wiedzą co się dzieje w gminie i nie wiedzą jaka
czeka ich odpowiedzialność za tę decyzję.
Gdyby doszło do sprzedaży Środowiskowego
Domu Samopomocy, byłby to pierwszy tego typu przypadek w województwie
- dodaje Pietrzak. - W ślad za Smołdzinem ruszyłyby pozostałe gminy,
a jest to niedopuszczalne.
- Na uruchomienie tego domu zostały
przeznaczone znaczne środki z budżetu państwa - mówi Piotr Kałużyński,
rzecznik prasowy wojewody pomorskiego. - W wypadku sprzedaży oznaczającej
likwidację Środowiskowego Domu Samopomocy będziemy domagać się zwrotu
przekazanej dotacji.
|