|
wstecz
Dostosować DPS do standaryzacji
(Gazeta Poznańska, aut. Joanna Kardasz, Beata Marcińczyk, 4.07.2002)
Do 2006 roku dyrektorzy domów pomocy
społecznej mają czas na dostosowanie placówek do wymogów zawartych
w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej. Obecnie warunków
tych nie spełnia żaden z poznańskich ośrodków.
Programy naprawcze są już gotowe. Wiadomo, że brakuje personelu,
pieniędzy, a także odpowiednio przystosowanych pomieszczeń. - Już
w tym roku wprowadziłem dodatkowy posiłek do menu podwieczorek
mówi Jan Furmaniak, dyrektor DPS przy ul. Bukowskiej. Było to
łatwiejsze niż danie możliwości pensjonariuszom wyboru posiłków,
co reguluje rozporządzenie.
Potrzebny personel
W DPS przy ul. Bukowskiej całodobowo przebywa 155 pensjonariuszy.
- Gdyby kierować się wytycznymi mamy o osiemnastu pensjonariuszy
za dużo mówi dyrektor. Za niski jest też nasz współczynnik zatrudnienia.
Brakuje nam dziesięciu pracowników. Na to jednak brakuje pieniędzy.
Nie znaczy to, że pensjonariusze nie mają zapewnionej opieki personelu
terapeutyczno-opiekuńczego. - Nie można jednak wliczać księdza,
rehabilitanta pracujących na pół etatu czy osób pracujących w ramach
zastępczej służby wojskowej mówi J. Furmaniak. Dwunastu ,,etatowców
brakuje też w DPS przy ul. Ugory. - Spełniamy jednak wymogi dotyczące
metrażu. Mamy 166 pensjonariuszy w pokojach jedno- i dwuosobowych
informuje dyrektor Grzegorz Kozielski. Z tego sześćdziesiąt
osób leży. Jedna trzecia z nich, ze względu na stan zdrowia, myta
jest w łóżku. - Gdyby jednak brać pod uwagę wytyczne, brakuje nam
dziesięciu pryszniców, choć nie notujemy kolejek pod umywalniami
czy skarg podopiecznych mówi G. Kozielski. Każdy pokój wyposażony
jest w sanitariat i umywalkę. O wiele bardziej przydałyby się nowoczesne
wanny przenośne, służące właśnie osobom leżącym.
Palarnie z klimatyzacją?
W domach pomocy społecznej powinny być też palarnie wykafelkowane
i z systemem wymieniającym powietrze. - Miejsca dla palaczy wyznaczyliśmy
w końcach ciągów komunikacyjnych. Jest tam czysto, a powietrze wymieniane
jest naturalnie, przez otwarcie drzwi na zewnątrz mówi dyrektor
G. Kozielski. Problem w DPS-ach stanowi spora grupa palących leżących.
- Mamy zapewniać im warunki domowe, więc nie jesteśmy w stanie zabronić
im palenia w pokoju podkreśla J. Furmaniak. Jak więc spełnić
wymogi rozporządzenia?
Nowoczesne alarmy
Dyrektorzy domów podkreślają, że najważniejsza, przynajmniej na
razie, jest instalacja przyzywowo-alarmowa. Na Ugorach pielęgniarka
z sygnału dowiaduje się jedynie, z którego piętra sygnał pochodzi.
- Chciałbym zainstalować taki system, który pozwoli na wyświetlenie
numeru pokoju, co pozwoliłoby na szybszą interwencję, a także montaż
urządzeń przenośnych marzy dyrektor G. Kozielski. Na to jednak
również brakuje funduszy...
Opiekę nad osobami dorosłymi sprawuje w Poznaniu 12 placówek, na
które przeznacza się ok. 14 mln złotych rocznie. Z budżetu miasta
pokrywanych jest ok. 5 mln złotych.
Maria Krupecka - z-ca dyrektora Wydziału Spraw Społecznych UW :
- Inwestycje w domach finansuje miasto, urząd wojewódzki pokrywa
jedynie koszty utrzymania pensjonariusza, który waha się od 1600
do 2500 złotych miesięcznie od osoby. Większość domów wpisanych
do rejestru wojewody dopuszczona jest warunkowo. Z 55 pięciu domów
wpisanych do rejestru tylko jeden (DPS w Chybach k/Poznania) spełnia
wszystkie wymogi. Pozostałe do końca 2006 roku muszą zostać dostosowane.
|