|
wstecz
inne materiały na ten temat
Państwo nie chce, gmina musi - dyskusja
o ustawie
(aut. Joanna Sadowska; Dziennik
Wschodni 25.08.2003; DPS Forum 30.08.2003)
Średni koszt utrzymania pensjonariusza
domu pomocy to 1400 zł. Tylko niewielką część tej kwoty płaci sam
zainteresowany. Resztę pokrywa państwo. Być może już wkrótce się
to zmieni.
Projekt nowelizacji ustawy o pomocy społecznej przewiduje odciążenie
budżetu państwa i obarczenie obowiązkiem finansowania pobytu pensjonariusza
w DPS, gminy. Andrzej Lis, dyrektor DPS w Różance uważa, że planowana
nowelizacja może się przyczynić do fundamentalnych zmian w działalności
domów pomocy.
- Obecnie funkcjonuje następująca procedura: ten kto kieruje do
placówki, nie płaci za to - mówi dyrektor. - Gmina, która robi wstępne
rozeznanie, kto kwalifikuje się do domu pomocy, nie wnika czy tej
osobie nie byłoby taniej zapewnić opieki w środowisku. Najkorzystniejsze
dla gminy jest więc skierowanie do placówki. Jeśli to gmina będzie
płaciła za pobyt pensjonariusza, zastanowi się kogo tam skierować,
a po drugie wybierze jak najtańszy dom.
Przeciwnego zdania jest Marek Kopieniak, wójt gminy Hańsk. Uważa,
że fakt, kto pokrywa koszty pobytu w DPS nie ma żadnego wpływu na
podejmowanie decyzji o skierowaniu do placówki.
- Nie nadużywaliśmy dotąd swoich uprawnień i ci mieszkańcy gminy,
którzy trafili do tych placówek, rzeczywiście musieli się tam znaleźć
- mówi wójt gminy Hańsk. - Oczywiście zgadzam się, że trzeba pomagać
starszym ludziom, ale zastanawia mnie dlaczego, obowiązek finansowania
pobytu w państwowej placówce spada na gminę? Przecież większość
tych ludzi przez wiele lat płaciła podatki, składki ZUS. Jeśli nowelizacja
wejdzie w życie, nie będziemy mieli innego wyjścia, jak dostosować
się do przepisów. Jednak jest to kolejne zadanie, które spada na
gminy i kolejny raz nikt nie pyta nas o zdanie.
W DPS w Nowinach przebywa aktualnie 270 podopiecznych. W ubiegłym
roku miesięczny koszt pobytu jednej osoby wynosił 1398 zł. Około
30 procent tej sumy płacą sami pensjonariusze. Resztę państwo. Czy
gminy poradzą sobie z przejęciem takiego zobowiązania ?
- Podejrzewam, że gmin nie będzie na to stać - mówi Zofia Oszust,
dyrektor DPS w Nowinach. - Wykluczone jest także, aby ten koszt
pokryły rodziny. Wiemy, że nasi pensjonariusze w porównaniu do swoich
rodzin żyją w luksusie, a resztę swoich świadczeń niejednokrotnie
oddają dzieciom czy wnukom.
Podobnego zdania jest Waldemar Domański, dyrektor DPS w Kaniem,
gdzie miesięczny pobyt kosztuje 1650 zł. - W naszym przypadku koszty
powiększa jeszcze utrzymanie zabytkowego budynku, w którym mieści
się placówka. Rocznie dostajemy od państwa dotację około 1mln 200
tys. zł. Sytuacja może się pogorszyć, jeśli ten obowiązek przejmą
gminy. Czekamy z niepokojem na rozwiązanie tej kwestii.
Zobacz też:
- Tekst obowiązującej ustawy i przygotowane projekty w dziale
PRAWO - więcej...
- Dyskusja o Ustawie o pomocy społecznej
|