|
wstecz
Ustawa o zatrudnieniu socjalnym:
eksperyment, którego powodzenie zależy nie tylko od pieniedzy.Ratunek
przed zepchnięciem na margines
(aut.Jolanta Kroner, mat.nadesłał
Andrzej Gocłowski; Rzeczpospolita 14.08.2003; DPS Forum 21.08.2003)
Wchodząca w życie ustawa o zatrudnieniu
socjalnym może dotyczyć od 0,5 mln do 3 mln osób: pozbawionych stałych
środków utrzymania, bezdomnych, leczących się z uzależnień, długotrwale
bezrobotnych, byłych więźniów itp. Ustawa stwarza instytucjonalne
możliwości wspierania ich w wyjściu z życiowych tarapatów. Realizacja
tych możliwości wymaga jednak pieniędzy, m.in. z Unii Europejskiej.
Zatrudnienie socjalne ma być kołem ratunkowym,
chroniącym przed stoczeniem się na margines społeczny, jedna z form
pomocy w wychodzeniu z ubóstwa i w odzyskiwaniu umiejętności zaspokajania
podstawowych potrzeb życiowych. Rozumie się je w pierwszym etapie
jako uczestnictwo w zajęciach prowadzonych przez centra integracji
społecznej oraz kluby integracji społecznej. W owych centrach i
klubach osoby potrzebujące będą odbudowywać zdolność do samodzielnego
egzystowania na rynku pracy oraz uczestniczenia w życiu społecznym
i zawodowym. W następnym etapie przewidziane jest zatrudnienie wspierane,
czyli pomoc w podjęciu pracy lub działalności gospodarczej.
Na początek skromnie
Do 2004 r. ma powstać w kraju nie więcej
niż 16 - 20 takich ośrodków. Zapewne będą je prowadzić działające
już organizacje pozarządowe, takie jak Monar, Caritas, Zgromadzenie
św. Brata Alberta, Barka, Otwarte Drzwi. Ustawa stanie się podstawa
prawną ich działania, a także początkiem tworzenia systemu instytucjonalnej
i prawnej pomocy dla potrzebujących oraz świadectwem wpisywania
się Polski w europejską politykę społeczną.
Placówki składające się na ten system
tworzyć będzie na początku minister gospodarki, pracy i polityki
społecznej, który podda je uważnej obserwacji. Chodzi o unikniecie
wszelkich patologii, o które nietrudno tam, gdzie można otrzymać
publiczne pieniądze. Później tworzyć je będą wójtowie, burmistrzowie
i prezydenci miast oraz organizacje pożytku publicznego.
Centra tworzone będą głównie za pieniądze
publiczne, natomiast ich działalność finansowana ma być zarówno
z dotacji gminnej ze środków przeznaczonych na profilaktykę i rozwiązywanie
problemów alkoholowych, jak i z dochodów osiąganych przez te centra
z prowadzonej działalności. W centrach ma być prowadzona działalność
wytwórcza, handlowa lub usługowa (z wyjątkiem tzw. wyrobów akcyzowych),
której nie będzie się traktować jako gospodarczej. Jednostki powoływane
przez organizacje pożytku publicznego mogą być ponadto finansowane
z zasobów tworzących je instytucji, ze zbiórek i darowizn. Dopuszczalne
jest dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych,
Agencji Nieruchomości Rolnych i Funduszu Pracy.
Zgromadzone środki przeznaczane będą
na tzw. świadczenia integracyjne wypłacane uczestnikom programów
realizowanych przez centrum na ich posiłki, opłaty za energię, usługi,
komorne, podatki, na wynagrodzenia dla pracowników placówki i ich
szkolenie itp.
Potrzeba plus skierowanie
Osoba potrzebująca wsparcia może zostać
skierowana do centrum integracji społecznej przez ośrodek pomocy
społecznej na swój wniosek. Z wnioskiem może wystąpić tez zakład
lecznictwa odwykowego, powiatowe centrum pomocy rodzinie, ośrodek
pomocy społecznej czy organizacja pozarządowa lub klub integracji
społecznej - ale za zgoda tej osoby.
Przyjęcie do centrum poprzedzone ma
być podpisaniem z zainteresowanym indywidualnego programu zatrudnienia
socjalnego, określającego zakres i formy prowadzonej z nim pracy.
Program kończy się w dniu podjęcia przez uczestnika zajęć zatrudnienia
lub działalności gospodarczej.
W centrum będzie jednorazowo przebywać
30 - 50 osób. Ich dzienny pobyt w placówce musi trwać co najmniej
6 godzin. Przysługuje im posiłek, bezpieczne i higieniczne warunki,
muszą przejść badania lekarskie. Uczestnik otrzymuje tzw. świadczenie
integracyjne: w czasie miesięcznego okresu próbnego - połowę zasiłku
dla bezrobotnych, a po pomyślnym zakończeniu tego etapu, przez następne
11 miesięcy - 80 proc. zasiłku. W razie potrzeby okres ten może
być przedłużony o pół roku.
Zwieńczeniem programu realizowanego
w centrum będzie tzw. zatrudnienie wspierane: skierowanie uczestnika
programu do pracodawcy lub zatrudnienie w centrum na podstawie umowy
zawartej ze starostą, który przez 12 miesięcy zrefunduje cześć wypłaconego
uczestnikowi wynagrodzenia. Inna forma zatrudnienia wspieranego
będzie pomoc w podjęciu przez uczestników wspólnej działalności
na zasadach określonych w prawie spółdzielczym. Fundusz Pracy może
zwrócić im do 80 proc. udokumentowanych kosztów pomocy prawnej,
konsultacji, doradztwa itp. - nie więcej jednak niż równowartość
przeciętnego wynagrodzenia oraz finansować przez 12 miesięcy składki
na ZUS.
Ustawa daje też podstawę prawną do tworzenia
przez gminy klubów integracji społecznej. Ich zadaniem jest prowadzenie
działalności terapeutycznej, samopomocowej w zakresie zatrudnienia,
spraw socjalnych i mieszkaniowych, pomoc w uzyskaniu zatrudnienia
tymczasowego, przygotowanie do podjęcia zatrudnienia, a także poradnictwo
prawne.
Unia wesprze
Możliwości udzielania pomocy potrzebującym
na podstawie nowej ustawy wydają się - w konfrontacji z szacunkami
potrzeb - niewielkie. Cezary Miżejewski, kierujący Departamentem
Polityki Rynku Pracy w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki
Społecznej, mówi, że po przyjęciu Polski do UE, kiedy otrzymamy
środki z europejskiego funduszu społecznego, jeśli eksperymentalnie
działające centra sprawdzą się, będzie się tworzyć nowe. Docelowo
może być ich nawet 350. - Zakładając roczny cykl przygotowywania
uczestników zajęć do samodzielnego życia, możliwość wydostania się
z zagrożenia marginalizacją otrzyma znacząca grupa ludzi przyjmowanych
do pracy z zasady w ostatniej kolejności - mówi dyrektor Miżejewski.
|