|
wstecz
Ukarany za próbę rozwiązania związku
(aut. Karolina Sternal ; Gazeta
Poznańska 17.03.2003; DPS Forum 27.03.2003)
Dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Chumiętkach
został ukarany karą dyscyplinarną za próbę rozwiązania związku zawodowego
działającego w tej placówce.
Zgodnie z Kodeksem Pracy wymierzanie kary dyscyplinarnej pracownikowi
przez pracodawcę jest sprawą pomiędzy tymi ludźmi. Tymczasem w przypadku
pracowników jednostek samorządowych sprawa ma się nieco odmiennie,
gdyż decyduje o tym inny zbiór przepisów prawnych - Kodeks Postępowania
Administracyjnego. To właśnie na jego podstawie skarga złożona przez
związkowców z DPS w Chumiętkach trafiła na publiczne obrady Rady
Powiatu Gostyńskiego. Wydaje się jednak, że nawet w takim przypadku
sprawy personalne, a nie dotyczące pensjonariuszy tej placówki opiekuńczej
mogły przybrać mniej sensacyjny przebieg. Być może stało się tak
za sprawą polityki.
Gnębione związki
W grudniu 2002 r. Związek Zawodowy Pracowników DPS w Chumiętkach
wystosował do starosty skargę na dyrektora Zbigniewa Polowczyka,
w której zarzucili mu łamanie ustawy o związkach zawodowych i Kodeksu
Pracy. - Dyrektor niezgodnie z prawem zawiesił działanie związku
- twierdzą związkowcy. - Szykanował związkowców przenoszeniem na
inne stanowiska pracy bez porozumienia z organizacją. W skardze
padają także inne zarzuty, iż dyrektor stosuje dyktatorskie metody
zarządzania i próbuje przejąć kontrolę nad związkami. Zdaniem autorów
skargi, Zbigniew Polowczyk jest nieodpowiednią osobą na tym stanowisku.
Burze wokół zmian
DPS w Chumiętkach co jakiś czas wstrząsają różne napięcia. W placówce
przebywają osoby starsze, ale sprawne umysłowo. Stąd też wiele spraw
pracowniczych staje się częścią życia tych ludzi. Zapewne do najważnieszych
wydarzeń należy zmiana dyrektora. Samorząd powiatowy w 1998 roku
dokonał takiej właśnie zmiany. Dotychczasową dyrektor DPS zastąpił
Zbigniew Polowczyk, blisko współpracujący ze zwycięskim wtedy prawicowym
Samorządowym Komitetem Wyborczym Ziemi Gostyńskiej. Od tego czasu
w Chumiętkach doszło do wielu zmian, mających głównie na celu uzdrowienie
finansów i us- prawnienie pracy. Polowczyk ma opinię dobrego organizatora,
umiejącego sprawnie zarządzać instytucją. Jednak zdaniem pracowników
i osób bliżej go znających nie należy do osób łatwych w kontaktach
presonalnych. Oprócz tego, jest postrzegany szczególnie na terenie
sąsiadującej z Chumiętkami Krobi oraz wśród działaczy powiatowych,
jako wspierający samorządowców z SKW.
Porządek musi być
Polowczyk nie oburza się na określenie, iż ma prawicowe poglądy.
- To nie ma jednak nic do rzeczy w tej sprawie - zaznacza. - Tu
jestem dyrektorem i odpowiadam za porządek. W ostatnich latach sprywatyzowane
zostały niektóre usługi. W związku z tym uznałem, że zmiany zaszły
także w związkach. Na terenie DPS działają dwie organizacje - Solidarność
i Związek Zawodowy Pracowników DPS. Z tym pierwszym współpraca układa
się dobrze, natomiast drugi nie wywiązuje się ze swoich obowiązków
wobec kierującego zakładem. Polowczyk twierdzi, że ZZP DPS nie prowadzi
normalnej działalności - nie ma prawnie powołanego zarządu i komisji
rewizyjnej, nie ma wystarczającej liczby członków, nie posiada aktualnego
wpisu w Sądzie Rejestrowym, brakuje mu dokumentacji, w tym finansowej.
- Działalność związku ujawnia się wtedy, gdy komuś się przypomina,
że dzięki niemu może coś zyskać - dodaje dyrektor. Związkowcy z
ZZP DPS zaczęli się także angażować w sprawy dotyczące pensjonariuszy.
- Przewodniczący związku namó- wił pensjonariuszy, aby ci złożyli
na mnie i dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu,
jako jednostki nadzorującej, doniesienie do prokuratury, że pobieramy
zbyt duże odpłatności za ich pobyt w domu. To jest oczywiście nieprawdą,
co stwierdziły kontrole. Tematu już nie ma, ale załagodzenie niesnasek
z mieszkańcami będzie trwało - zaznacza Zbigniew Polowczyk. W tej
sytuacji dyrektor wywiesił zawiadomienie, że ZZP DPS zostały rozwiązane.
Dyskusja niekontrolowana
Zgodnie z prawem kierujący zakładem nie może rozwiązywać związków
zawodowych. Brak zapisu w rejestrze sądowym też nie wstrzymuje działaności
związkowej. Jednocześnie brak legalnie wybranych władz jest istotną
przeszkodą w prowadzeniu dalszej pracy związku. Starosta Elżbieta
Palka skierowała skargę do komisji samorządowo-organizacyjnej i
porządku publicznego, która przedstawiła sprawę na sesji Rady Powiatu
Gostyńskiego. Niektórzy radni, w tym starosta byli za skierowaniem
sprawy do Zarządu Powiatu. Jednak większość opowie-działa się za
podjęciem uchwały. Rozgorzała dyskusja, w której ze strony radnych
SLD padło wiele ostrych uwag pod adresem Zbigniewa Polowczyka. Radny
Józef Śląski zażądał nawet ostrzejszego ukarania dyrektora, niż
tylko karą dyscyplinarną. Trudno ocenić co radny miał na myśli,
może np. zwolnienie z pracy. Przewodniczący komisji zajmującej się
skargą odrzuca motywy polityczne. - Kierujący związkiem w Chumiętkach
nie jest człowiekiem wykształconym. Być może, że gdyby dyrektor
pomógł w sprawach papierkowych, to nie doszłoby do takiego zamieszania.
Może, gdyby powiedział przepraszam. Mógł to zrobić, jak przystało
na człowieka na takim stanowisku - rozważa radny Jerzy Giernalczyk
z SLD.
Polityczni i niepolityczni
W ubiegłym tygodniu starosta poinformowała dyrektora Polowczyka
o nałożeniu na niego kary dyscyplinarnej. - Do kolejnej sesji Rady
Powiatu podejmę decyzję o tym, czy upublicznić tę informację - informuje
Elżbieta Palka. - Nie jestem przekonana, czy sprawa ta musiała nabrać,
aż tak publicznego wymiaru. Zaś oczekiwania polityczne działaczy
SLD po przejęciu przez nasze ugrupowanie władzy w powiecie zostały
już spełnione. Stanowiska polityczne - starosty, wicestarosty, członków
zarządu, przewodniczących komisji rady zostały już obsadzone. Pozostałe
nie są już polityczne. To są stanowiska urzędnicze. ZZP DPS w Chumiętakch
ma dwa miesiące na uregulowanie spraw organizacyjnych. Po tym czasie
starosta chce zaznajomić się ponownie z sytuacją w tej placówce.
aut. Karolina Sternal ; Gazeta Poznańska
|