|
wstecz
"Misjonarz" we Wrocławiu
(aut. Marek Zoellner; Gazeta
Wrocławska 11.06.2003, DPS Forum 30.06.2003)
Wyjść z getta
Proces integracji praktycznie u was nie istnieje. Młodzież mieszka
w ośrodkach, które są rodzajem getta, przez co świat staje się dla
nich obcy - mówi Piet Devos, 20-letni wolontariusz, który przyjechał
do stolicy Dolnego Śląska z Belgii, by propagować ideę integracji
osób niepełnosprawnych.
Od dwóch miesięcy we Wrocławiu działa stowarzyszenie "Równiejsza
szansa", powołane, by pomóc niepełnosprawnej młodzieży rozpocząć
studia. Przede wszystkim pomaga niewidomym i niedowidzącym.
- Wychodzimy z założenia, że ograniczenie wzrokowe jest ograniczeniem
wyłącznie technicznym - tłumaczy Jacek Jarecki, nauczyciel historii.
- Ci ludzie mogą żyć tak, jak każdy z nas. Wystarczy zapewnić im
tylko odpowiednie zaplecze. Tymczasem system, który u nas działa,
polega jedynie na odseparowaniu głuchych czy niewidomych od reszty
społeczeństwa. Właśnie dlatego drugim, najważniejszym zadaniem stowarzyszenia
jest walka z ideą ośrodków dla niepełnosprawnych.
Doradca ministra
Założyciel organizacji, Piet Devos, stracił wzrok w wieku pięciu
lat. Dziś, jako student belgijskiej uczelni, osiąga doskonałe wyniki.
Biegle włada językiem angielskim, francuskim, hiszpańskim, łaciną
i coraz lepiej polskim. Jest też mistrzem swojego kraju w szachach.
- Do Wrocławia przyjechałem we wrześniu ubiegłego roku w ramach
programu "Młodzież". Uczę niewidomych języka angielskiego
i szachów - opowiada Piet. Młody Belg pełni także inne, odpowiedzialne
stanowisko. Jest członkiem komitetu doradczego belgijskiego ministra
ds. socjalnych. Gdy odwiedził redakcję "Gazety Wrocławskiej",
naszą rozmowę na taśmie wideo rejestrowała jego koleżanka - Kiki.
Reportaż, który właśnie powstaje, będzie częścią jej pracy dyplomowej,
opowiadającej o działalności Pieta.
Studia dla każdego
Od września pięciu wychowanków ośrodka z ul. Kasztanowej ma zamiar
rozpocząć studia.
- Historia, pedagogika, filologia angielska oraz prawo na uniwersytecie
a także fizjoterapia na akademii medycznej. Najpierw muszą jednak
zdać egzaminy wstępne - wylicza Jacek Jarecki. Jednym ze studentów
będzie Grzegorz Modrzyński, który kandyduje na studia prawnicze.
Jednak aby miał szansę przystąpić do egzaminu, należy zapewnić mu
odpowiednie warunki.
- Stowarzyszenie zaproponowało, by umożliwić zaplecze, które pomoże
mu przystąpić do egzaminów. Następnie - jeśli zda - przełożymy podręczniki
na dostępny dla niego system. Uczelnia zaakceptowała ten pomysł.
Mamy nadzieję, że dołączy do nas nowy, zdolny student - mówi Igor
Borkowski, rzecznik Uniwersytetu Wrocławskiego.
Będzie laptop
Stowarzyszenie powstało przed dwoma miesiącami z inicjatywy Pieta
Devosa. Tworzy je 15 osób: wychowankowie ośrodka dla niewidomych
i niedowidzących przy ul. Kasztanowej, studenci wrocławskich uczelni,
nauczyciele i psycholodzy. W najbliższym czasie w ramach jego działania
z funduszy unijnych zakupiona zostanie m.in. linijka brailowska
i przenośny komputer, z którego skorzystają niewidomi studenci.
Kontakt tel:(71) 368 72 69, 0602 885 387
Marek Zoellner - Gazeta
Wrocławska |