|
wstecz
Wolontariusz czy sympatyk
(aut. Stanisław Andrzej Średziński,
Marzenia i Fakty 1/2004;
DPS Forum 28.07.2004)
Wybrany tekst pochodzi z kwartalnika
"Marzenia i Fakty", wydawanego przez Łódzki Sejmik Osób
Niepełnosprawnych - nasza recenzja TUTAJ
Opracowując
kilka lat temu regulamin wolontariatu w DPS przy ul. Podgórnej w
Łodzi użyłem zamiast określenia "wolontariusz" słowa "sympatyk".
Pod naciskiem wielu moich znajomych, korzystających z tego regulaminu
dokonałem jednak zmiany ale w świetle nowych przepisów prawnych,
a mam tu na myśli głównie Ustawę o działalności pożytku publicznego
i wolontariacie, znów zaczynam mieć wątpliwości. Otóż zgodnie z
tą ustawą oraz jej wykładnią zamieszczoną w arcypożytecznej broszurce
panów: Igora Golińskiego i Radosława Skiby*: Wolontariuszem jest
każda osoba (fizyczna), która dobrowolnie i bez wynagrodzenia wykonuje
świadczenia na rzecz uprawnionej organizacji instytucji...
W artykule 42 tej ustawy podkreśla się
ze są to: świadczenia, odpowiadające świadczeniu pracy na rzecz
i określa się na rzecz kogo mogą być one świadczone. I tu właśnie
istnieje problem. A mianowicie: Placówka opiekuńcza jaką jest dom
pomocy społecznej, bez względu kto jest jego organem założycielskim,
musi podejmować określone działania mające na celu kompensację braku
kontaktu podopiecznych ze swoimi rodzinami. Znamienny to fakt, że
pierwszy okres pobytu podopiecznego cechują (choć niestety nie zawsze)
ożywione kontaktu, które z czasem zanikają. Często całkowicie.
Ciekawym rozwiązaniem jest, jak w przypadku
DPS Podgórna, nawiązywanie stałych kontaktów z przedszkolami i szkołami
od podstawowej wzwyż. Organizuje się wspólne warsztaty plastyczne,
wspólnie i to nieraz wielokrotnie obchodzi się dni babć, dziadków,
kobiet: wspólnie kolęduje czy też wspólnie wędruje po Łagiewnikach
czy "śladami wody z kranu". Te wszystkie działania powodują
że zawsze przy placówce tworzy się młoda grupa osób, które utrzymują
więź z podopiecznymi z instruktorami, są chętne do wspólnej zabawy,
twórczości plastycznej itp. Możemy się pochwalić, że nasze przedszkolaki
na naszych oczach stały się "szkolakami" a potem już jako
gimnazjaliści zasiliły szeregi... No właśnie: wolontariatu czy grupy
sympatyków ?
Nie można przecież uznać, że świadczeniem,
odpowiadającym świadczeniu pracy jest wizyta młodej osoby (pełnoletniej
lub nie), która w chwili wolnego czasu, wpada na dwie godziny by
spotkać się z grupą mieszkańców lub indywidualną osobą, wspólnie
porobi świecidełka choinkowe, poczytać prasę, książkę... Czy to
jest wolontariat? W potocznym rozumieniu tego słowa, z pewnością
tak. Ale w rozumieniu ustawy chyba nie. Jeżeli jednak dojdziemy
do wniosku, że jest to wolontariat to spoczywa na nas obowiązek
zawarcia słownego lub pisemnego porozumienia, ubezpieczenia wolontariusza
od następstw nieszczęśliwych wypadków itp. Jeżeli nie jest to wolontariat
to wprowadzenie tego pojęcia jest mylące i zastąpienie go ponownie
sformułowaniem : "Młodzieżowa Grupa Sympatyków DPS... "
wydaje się ze wszech miar słuszne. Regulamin tej grupy przewiduje
również obowiązek placówki do informowania sympatyka o konieczności
właściwego i bezpiecznego zachowania, nakłada na niepełnoletniego
obowiązek posiadania pisemnej zgody rodziców na wizyty w dps, a
na organizatorów czasu wolnego w tej placówce obowiązek opieki i
nadzorowania jego poczynań. Równocześnie regulamin podkreśla, że
sympatyk ma całkowite prawo do samodzielnego decydowania o terminie
i czasie wizyty o ile tylko placówka może w tym czasie otoczyć go
opieką. Sympatyk ma również prawo do samodzielnego decydowania o
ilości wizyt i przerwania (zawieszenia) wizyt jeśli tylko obowiązki
szkolne czy domowe tego wymagają.
Jak z tego wynika, młodzieżowa grupa
sympatyków, to dopiero "kuźnia" przyszłych wolontariuszy,
którzy mogą w przyszłości świadczyć niepłatną pracę na rzecz domu
pomocy społecznej. Uważam, że takie rozdzielenie tych form społecznej
aktywności na rzecz potrzebujących, szczególnie w świetle nowej
ustawy, jest konieczne. A może się mylę. Zapraszam do dyskusji.
Mój e-mail: sredzinskista@wp.pl
Stanisław Andrzej Średziński
* Igor Goliński, Radosław Skiba,Ustawa
o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, Stowarzyszenie
KLON/JAWOR i Stowarzyszenie na rzecz FIP, W-wa 2003
|