|
wstecz
Gdańsk: młody artysta pomaga innym
(aut. Marek Osiecimski, Gazeta
Wyborcza 12.09.2004; DPS Forum 25.09.2004)
Młodzież nie taka zła...
Czym może zajmować się siedemnastolatek, uczeń II klasy technikum
gastronomicznego? Na przykład malarstwem abstrakcyjnym i pomocą
ludziom niepełnosprawnym w nauce malowania.
Taki pomysł na życie ma gdańszczanin Marcin Bildziuk. Wśród jego
prac, obok abstrakcji, znaleźć można również pejzaże i martwe natury.
Mimo młodego wieku cieszy się sporym uznaniem wśród krytyków i historyków
sztuki. Siedemnastolatek pozostaje jednak skromny. Sam o sobie mówi,
że jest artystą nieprofesjonalnym. Życie dzieli między naukę w technikum
gastronomicznym, malowanie i pracę w Galerii Promyk, prowadzonej
przez Polskie Towarzystwo na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym.
Pierwszy raz poszedł tam, żeby obejrzeć wystawę znanego gdańskiego
malarza. Za drugim razem trafił na warsztaty dla osób niepełnosprawnych.
Marcin przyglądał się pracy specjalistów z próbującymi swych sił
w malarstwie upośledzonymi umysłowo.
- Zafascynował mnie potencjał twórczy, który w nich drzemie. Postanowiłem
pomóc im w wydobywaniu go na wierzch.
Od tego czasu dwa razy w tygodniu spędza tam kilka godzin. Jeździ
z nimi również na plenery malarskie. W swojej pracy stara się być
dyskretny. - Najpierw obserwuję początek malowania. Często w chwili
niepowodzenia zniechęcają się i przestają malować. Staram się wtedy
ich uspokoić i zasugerować, w jaki sposób skończyć dzieło.
Między Marcinem a niepełnosprawnymi wytworzyła się silna więź.
W czasie wakacji, gdy nie było zajęć, bardzo za nimi tęsknił. Cieszy
się, że od września znowu może z nimi przebywać, przez co - jak
mówi - sam staje się lepszym człowiekiem i malarzem. |