| wstecz
WTZ w Bytowie - wiele niedociągnięć
(aut. Leszek Literski; Dziennik
Bałtycki 23.07.2003; DPS Forum 27.07.2003)
Zatrudniał bliskich, mimo że prawo na to nie pozwala. Źle zarządzał
pieniędzmi, doprowadził Warsztaty Terapii Zajęciowej w Bytowie do
fatalnej sytuacji finansowej. I dostał jeszcze jedną szansę.
Chodzi o Zbigniewa Płaczkiewicza, prezesa Stowarzyszenia Razem
prowadzącego warsztaty. Liczne nieprawidłowości w WTZ wykryli kontrolerzy
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Przykład
- usługi na rzecz warszatów świadczyli... członkowie rodziny prezesa
Razem, m.in. syn szefa stowarzyszenia podpisał umowę na przewóz
uczestników warsztatów. To - oczywiście - niezgodne z prawem. Jednocześnie
pracownicy warsztatów nie otrzymywali pensji, bo stowarzyszenie
miało długi. Komornik zajął konto Razem.
Teoretycznie warsztaty po kontroli funduszu powinny przestać funkcjonować.
Stowarzyszenie Razem dostało jednak jeszcze jedną szansę. Przedstawiciele
PFRON zobowiązali je m.in. do renegocjacji umowy z właścicielem
obiektu, w którym znajdują się warsztaty, aby zrekompensować koszty
poniesione przez fundusz na modernizację budynku. Pikanterii sprawie
dodaje fakt, że jego właścicielem jest... brat prezesa. Razem musi
teraz ustosunkować się do zaleceń PFRON. Ma na to czas do piątku.
Na formalne załatwienie sprawy czeka także bytowskie starostwo,
które ma nadzieję, że wszelkie nieprawidłowości będą usunięte.
- Jeżeli wszystkie warunki funduszu będą spełnione, nie będzie
potrzeby zrywania umowy na prowadzenie warsztatów przez stowarzyszenie
- mówi wicestarosta Tomasz Borowski. - Działają one prawidłowo,
a uczestnicy są zadowoleni. Umowa z Razem jest podpisana na 10 lat.
Starostwo zapowiada jednak, że można ją zerwać, jeśli szefostwo
Razem nie usłucha PFRON. Wszystko jednak wskazuje, że buntu nie
będzie, a długi zostaną spłacone. Na razie stowarzyszenie załatwiło
sprawę długu wobec dostawcy materiałów budowlanych. Chodzi o materiały
wykorzystane do adaptacji pomieszczeń warsztatów. Dług wynosi ok.
23 tys. zł. Przedstawiciele Razem złożyli ponadto prośbę do komornika
o wyliczenie kosztów komorniczych, które chcą zapłacić z własnych
pieniędzy. Pieniądze z konta warsztatów przekazane zostałyby dłużnikom,
a pozostała kwota spłacona w ratach. Pieniądze na pensje pracowników
warsztatów przekaże właściciel obiektu. Żeby było śmieszniej Zbigniewa
Płaczkiewicza, szefa Razem, wybrano niedawno na... przewodniczącego
wojewódzkiej społecznej rady ds. osób niepełnosprawnych. Teraz zrezygnował
z tej funkcji.
- Chcę wyjaśnić zamieszanie wokół warsztatów - tłumaczy Płaczkiewicz.
- Dopóki sprawa się nie wyjaśni, nie mogę pełnić takiej funkcji.
Zrobię wszystko, aby rozwiązać problem jak najszybciej. Dostosujemy
się do warunków stawianych przez PFRON.
Ważne warsztaty
Warsztaty Terapii Zajęciowej w Bytowie założono w grudniu 2001
roku. Powstały, aby stworzyć osobom niepełnosprawnym możliwość rehabilitacji
i podjęcia pracy. Uczestnikami zajęć są osoby o różnym stopniu upośledzenia
umysłowego lub ruchowego. Przeważnie po porażeniu mózgowym lub z
zespołem Downa. Zajęcia prowadzone są w czterech pracowniach: plastycznej,
stolarskiej, komputerowej oraz gospodarstwa domowego. Obecnie w
zajęciach uczestniczy około 30 osób. |