| wstecz
Bydgoszcz: zatrudniali na czarno
(aut. Krzysztof Aładowicz, Gazeta
Wyborcza 15.03.2005; DPS Forum 26.03.2005)
Dyrektor Zakładu Pomocy Społecznej dla Bezdomnych i jego zastępca
podali się do dymisji. Powód? Kontrola z ratusza wykazała, że zatrudniali
na czarno podopiecznych i źle prowadzili dokumentację.
Urząd Miasta wszczął kontrolę w ośrodku kierowanym przez Jana Brzozowskiego
po publikacjach w "Gazecie Pomorskiej" i Radiu PiK. Część
zarzutów stawianych przez bezdomnych, którzy skarżyli się dziennikarzom,
potwierdziła się.
- Zastępca dyrektora Ryszard Majka sam przyznał, że bezdomni zatrudniani
byli na budowach na czarno m.in. budując jego dom i dom syna Brzozowskiego
- mówi Bolesław Grygorewicz, szef zespołu audytu i kontroli Urzędu
Miasta. - Nie było więc kłopotu z udowodnieniem tego procederu.
W czasie sprawdzania dokumentacji ośrodka wyszło na jaw, że kierownictwo
placówki nie dbało o jej uzupełnianie. Naruszone zostały ustawy
o rachunkowości i finansach publicznych. - Stwierdzono m.in. błędy
w księgowości - mówi Grygorewicz.
Jak wykazała kontrola, nie jest prawdą, jak podawały media, że
dzienna stawka żywieniowa dla bezdomnych wynosiła 1,10 zł. Prezydent
Konstanty Dombrowicz zastrzegł też, że nie można zarzucić Brzozowskiemu
bardzo rażących uchybień finansowych. - Na pewno nie było tak, że
dyrektor wyprowadzał pieniądze z ośrodka - mówił. - Mało tego, od
1997 roku, kiedy został szefem placówki, wiele się w niej zmieniło
na lepsze.
Zakład, oprócz urzędników ratusza, kontrolowała również Państwowa
Inspekcja Pracy. Nie potwierdziła zarzutów, że bezdomni pracowali
bez odpowiednich zabezpieczeń. Najprawdopodobniej w najbliższym
czasie będzie jeszcze przeprowadzona kontrola urzędu skarbowego.
Obecnie obowiązki dyrektora zakładu pełni Mieczysław Serafin, ekonomista,
który zajmował się m.in. likwidacją Ośrodka Sportu i Rekreacji.
|