|
wstecz
Dochodzenie w gdańskim Domu Seniora
(Dziennik Bałtycki, 9.08.2001, aut.
wit.,dol.)
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Północ prowadzi
postępowanie w sprawie gwałtu na 61-letnim pensjonariuszu Domu Seniora
na Przymorzu. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa złożyła jego
83-letnia matka.
- Wszystko zaczęło się w grudniu - mówi
Maria Reginis. - Opiekujący się moim synem dwudziestoparoletni pielęgniarz
kilkakrotnie go napastował. Do gwałtu doszło w styczniu. Syn nie
chce mi powiedzieć ile razy to się powtórzyło.
Józef C. mieszka w ośrodku od 1999 roku.
Porusza się na wózku inwalidzkim. Z jego relacji wynika, że jeden
z pracowników wykorzystał go seksualnie.
- Ten człowiek zrobił to w łazience
sąsiadującej z moim pokojem - twierdzi mężczyzna. - Zrzucił mnie
z wózka, krzyczał na mnie.
Wczoraj Józefa C. zbadał lekarz z Zakładu
Medycyny Sądowej.
- Wyniki tego badania będą znane dopiero
za dwa tygodnie - zapewnia nas prowadzący dochodzenie policjant.
- Do tego czasu nie chcę niczego komentować. Przesłuchiwałem już
pana C. i jego matkę. W najbliższym czasie przesłucham dyrekcję
domu, jego mieszkańców i pracowników. Dziś dom seniora odwiedzi
prokurator.
- W tej sprawie zostało wszczęte dochodzenie
- mówi Janina Macińska, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Północ.
- Na razie prowadzimy czynności z udziałem pokrzywdzonego. Jeszcze
nie wiemy, czy doniesienie się potwierdzi. Dyrekcja placówki poprosiła
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej o przeprowadzenie wewnętrzenej
kontroli.
- Zarzuty nie potwierdziły się - zapewnia
dyrektor placówki ksiądz Ireneusz Bradtke. - Dochodzenie prawdy
pozostawiam jednak uprawnionym do tego służbom.
Tymczasem pani Maria stara się o przeniesienie
syna do innej placówki.
- Oni się na to nie godzą - mówi. -
Nie wiem dlaczego. Nie zgadza się z tym ksiądz Bradtke.
- To nieprawda - twierdzi dyrektor. -
Pan Józef jest czwarty na liście oczekujących na przeniesienie do
innego domu. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień.
Tomasz Siek komendant V Komisariatu
Policji na gdańskim Przymorzu : To bardzo delikatna sprawa. Trwa
ustalanie faktów. Mam nadzieję, że uda się nam szybko zakończyć
śledztwo. Na razie jednak czekamy na wyniki badań lekarskich Józefa
C. i zakończenie przesłuchań, w tym pracownika domu seniora. Jeśli
zarzuty matki pensjonariusza się potwierdzą, będę wstrząśnięty.
|