| wstecz
Mały Krzyś nie żyje - Tragiczny
finał wypadku w domu dziecka
(aut. aga; Express
Ilustrowany 14.08.2003; DPS Forum 22.08.2003)
Serce trzyletniego Krzysia, ofiary wypadku w Domu Małego Dziecka
przy ul. Lnianej, odmówiło posłuszeństwa. Maluch zmarł wczoraj mimo
akcji reanimacyjnej o godz. 6.15 w szpitalu przy ul. Spornej. Ciało
dziecka zostało zabrane przez prokuraturę.
W poniedziałkowy wieczór lekko upośledzony trzyletni Krzyś zaplątał
się leżąc w łóżeczku w szelki asekuracyjne tak nieszczęśliwie, że
omal się nie udusił. W stanie ciężkim został zabrany na oddział
intensywnej terapii.
- Śmierć nastąpiła na skutek nasilających się objawów uszkodzenia
mózgu i mięśnia sercowego - informuje dr Andrzej Piotrowski, kierownik
oddziału intensywnej terapii medycznej.
- Jesteśmy wstrząśnięci - mówi Joanna Bartnicka, zastępca dyrektora
domu dziecka przy ul. Lnianej. - Do matki i ojca Krzysia, którzy
zostali pozbawieni praw rodzicielskich, wysłaliśmy list polecony
z informacją o jego zgonie. Pochówek odbędzie się prawdopodobnie
za kilka dni. Opiekunka dyżurująca w czasie, gdy doszło do wypadku,
jest nadal w stanie szoku i przebywa w jednym z łódzkich szpitali.
- Nie wykluczamy żadnej przyczyny wypadku - mówi nadkomisarz Mirosław
Micor, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
- Prokuratura Łódź Bałuty już wszczęła dochodzenie - mówi Krzysztof
Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Zachodzi uzasadnione
podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci przez osoby odpowiedzialne
za bezpieczeństwo dziecka. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia
wolności do 5 lat.
Zobacz też :
Po śmierci trzylatka z domu
dziecka - Nauczycielki zawieszone w obowiązkach (aut. jxb; Dziennik
Łódzki 16.08.2003; DPS Forum 22.08.2003) |