| wstecz
Klienci pomocy społecznej coraz
bardziej nerwowi
(aut. Karolina Sternal, Gazeta
Poznańska 15.06.2004; DPS Forum 18.06.2004)
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu odnotowuje wzrost
niepokojących zachowań wśród osób zgłaszających się do instytucji
pomocy społecznej. Do najpoważniejszych problemów należą agresja
i niewydolność rodzin...
Gostyński PCPR zamierza w tym roku przeprowadzić cykl szkoleń,
aby wzmocnić kompetencje swoich pracowników, którzy coraz bardziej
są narażeni na agresywne zachowania klientów. - Zgłaszający się
ludzie są często bardzo zdesperowani. Zanim zgłosili się do nas
ponieśli już wiele porażek życiowych i to sprawia, że zachowują
się bardzo emocjonalnie - wyjaśnia Mirosław Sobkowiak, dyrektor
PCPR w Gostyniu. - Zagrożenie wykluczeniem społecznym, niepokój
o przyszłość i poczucie bezradności u wielu osób sprawia, że zachowują
się bardzo agresywnie.
Agresja niektórych odwiedzających PCPR dochodzi czasem do niebezpiecznych
dla pracowników granic. - Staramy się doprowadzić do tego, aby klient
zaczął z nami rozmawiać. Często okazuje się, że jednak można coś
w jego sprawie zrobić, jakoś mu pomóc - dodaje Sobkowiak. Kolejnym
niepokojącym zjawiskiem jest wzrastająca niewydolność opiekuńczo
- wychowawcza rodzin. Najwidoczniej zjawisko to uwidacznia się w
gostyńskich gimnazjach. W ubiegłym roku pedagodzy szkolni skierowali
46 wniosków o umieszczenie uczniów w ośrodkach socjoterapeutycznych,
młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i innych tego typu placówkach.
- Nasza szkoła nie różni się specjalnie od innych gimnazjów - twierdzi
Józef Gerowski, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Gostyniu. - Rodzice mają
coraz większe problemy ze swoimi dziećmi. Wynika to z różnych przyczyn,
ale przede wszystkim z powodu braku pracy i niemożności utrzymania
rodziny.
Od niewydolności już tylko krok do przemocy w rodzinie. Jej skutki
najlepiej można ocenić na przykładzie Bonifraterskiego Ośrodka Interwencji
Kryzysowej w Piaskach. - W prawdzie liczba przyjęć kobiet, które
potrzebowały schronienia u nas pozostaje na podobnym poziomie, co
w roku ubiegły, ale znacznie zwiększyła się ilość przyjęć w ambulatoryjnych
- wyjaśnia Sebastian Frost, kierujący BOIK w Piaskach. - Coraz więcej
kobiet szuka u nas pomocy prawnej oraz wsparcia w związku z rodzinnymi
problemami. Nie jest to regułą, ale często ma to także związek z
przemocą wobec nich i dzieci. Przyczyny powtarzają się - bezrobocie,
brak środków do życia, często także alkohol. |