| wstecz
DPS w Osieku: oskarżenie o molestowanie
(aut. Michał Wiśniewski, STK - Gazeta
Poznańska 7.04.2004; DPS Forum 17.04.2004)
przeczytaj o finale sprawy...
Brał, co chciał
Pracownice Domu Pomocy Społecznej w Osieku koło Rawicza oskarżają
swego dyrektora o molestowanie seksualnie. Stanisław K. został dyscyplinarnie
zwolniony z pracy. Wczoraj jego przełożeni powiadomili o sprawie
prokuraturę.
Stanisław K. był szefem DPS dla mężczyzn w Osieku od ponad dziesięciu
lat. Dwa dni temu stracił pracę. O powodach tej decyzji jego przełożeni
mówią niechętnie. Dowiedzieliśmy się jednak, że bezpośrednim powodem
dyscyplinarnego zwolnienia Stanisława K. był list podpisany przez
,,dużą grupę pracownic DPS.
Lubił kobiety
Starosta rawicki, Janusz Maruwka, jest bardzo ostrożny w wydawaniu
opinii na temat Stanisława K. Nie zaprzecza jednak, że zarzuty pracownic
DPS są bardzo poważne.
To delikatna sprawa. Przyznaję jednak, że chodziło o molestowanie
seksualne pań pracujących w tym domu. Tak przynajmniej napisały
w liście do mnie. Nie mogłem i nie chciałem tego ignorować mówi
Maruwka. Treści zarzutów starosta nie zdradza. To mała społeczność.
Nie chcę nikogo krzywdzić dodaje. Przełożeni Stanisława K. nie
są zaskoczeni listem kobiet z Osieka. O skłonnościach dyrektora
mówiło się w Rawiczu i okolicy od bardzo dawna.
Lubił podrywać kobiety. To było widać. Wszyscy o tym wiedzieli
mówi zastrzegając anonimowość nauczycielka z Rawicza, która pracowała
ze Stanisławem K, gdy był on jeszcze rawickim pedagogiem.
Prokurator sprawdzi
Doniesienia o upodobaniach dyrektora wpływały do rawickiego starostwa
od dawna. Były to jednak anonimy, które dla urzędnika nie mogą
stanowić podstawy do wszczęcia postępowań. Tym razem, pod listem
podpisały się konkretne osoby. Sprawę traktujemy więc bardzo poważnie
i stąd też decyzja o zwolnieniu pana K. mówi Janusz Maruwka. To
jednak nie koniec odpowiedzialności dyrektora. Teraz zająć ma się
nim prokurator. Jak dotąd nie otrzymałem żadnej informacji, na
podstawie której moglibyśmy wszcząć takie postępowanie poinformował
nas wczoraj Waldemar Kozar, zastępca Prokuratora Rejonowego w Rawiczu.
Nie udało nam się skontaktować ze Stanisławem K. Wcześniej unikał
też próbujących wyjaśnić sprawę przedstawicieli starostwa w Rawiczu.
W DPS w Osieku pracuje kilkanaście kobiet. Stanowią one główny
personel ośrodka. Wczoraj żadna z nich nie chciała rozmawiać o kontaktach
z dyrektorem. Pracuję tu pierwszy dzień. Trudno mi więc oceniać
sytuację w DPS, a tym bardziej zarzuty wobec pana K. mówi Bogumiła
Umławska, pełniąca po zwolnieniu dyrektora o- bowiązki szefa DPS.
Szefowie sąsiednich DPS, znający Stanisława K., nie kryli zaskoczenia
informacją o okolicznościach zwolnienia. Twierdzili, że zarzuty
powinien jak najszybciej zbadać prokurator. To straszne piętno
dodawali.
Jacek Strzyżewski - Państwowa Inspekcja Pracy w Poznaniu:
Przypadki zgłaszanego molestowania seksualnego w miejscu
pracy są niezwykle rzadkie. Faktycznie znalazły one sprecyzowaną
kategorię prawną dopiero od stycznia tego roku. Ofiary molestowania
i mobbingu mogą na drodze prawnej pracy domagać się zadośćuczynienia
finansowego od sprawców. Pozostałe kwestie reguluje prawo karne.
przeczytaj o finale sprawy... |