|
wstecz
Pracownicy popierają podsłuch
(aut. R.K., Dziennik Bałtycki 27.02.2003;
DPS Forum 3.03.2003)
Chciała
być jak Michnik ? O podsłuchu w puckim internacie...
PUCK. Pracownicy Specjalnego Ośrodka
Szkolno - Wychowawczego oraz Rada Rodziców występują w obronie Aleksandry
Kuchnowskiej - Mystek, dyrektorki ośrodka.
- W pełni popieramy działania dyrektorki - mówi Elżbieta Groth,
zastępczyni przewodniczącej Rady Rodziców. - Dla pełnego wyjaśnienia
sygnału o domniemanej przemocy seksualnej mogła założyć podsłuch
w sali. Uprzedziła nas o swych planach.
Elżbieta Groth zgadza się, że podsłuch został założony wbrew prawu,
jednak usprawiedliwia ją troska o dobro dziecka. - Przecież to była
tylko zabawka, a nie profesjonalne urządzenie podsłuchowe - twierdzi
członkini Rady Rodziców.
Do naszej redakcji zgłosił się także mieszkaniec Pucka. Jak twierdzi,
nie jest w żaden sposób związany ze szkołą. - Podsłuch, to pluskwa
- uważa mieszkaniec miasta. - Tu wykorzystano nasłuch, który matki
stosują do kontroli własnych dzieci.
Jak przyznaje, nie zna obowiązującego prawa, jednak jego zdaniem
dobro dzieci pozwala na stosowanie niekonwencjonalnych metod.
(R.K.) - Dziennik Bałtycki
Źródło
Chciała
być jak Michnik ? O podsłuchu w puckim internacie...
|