|
wstecz
Nikt nie zauważył zgonu podopiecznego
? - DPS w Poznaniu
(DPS Forum, 25.07.2002)
Czytaj więcej: co
pisano o sprawie, zanim przeprowadzono kontrolę...
Jak można się było spodziewać, kontrola
w poznańskim DPS wykazała "poważne nieprawidłowości". Tak piszą
gazety i Polska Agencja Prasowa. Nikt raczej nie pyta o argumenty
pracowników placówki...
Oto depesza PAP:
Poważne nieprawidłowości stwierdzono
podczas kontroli jednego z poznańskich domów opieki społecznej,
gdzie na początku lipca nikt nie zauważył śmierci jednego z pensjonariuszy.
"W kontrolowanym Domu Opieki Społecznej brak indywidualnych
planów opieki nad funkcjonariuszami, brak wyznaczania zastępstw
w przypadku nieobecności pracownika odpowiedzialnego za dany fragment
ośrodka, brak weryfikacji 'stanu mieszkańców' między zapisanym w
raporcie dyżurów a stanem faktycznym. Ponadto personel zatrudniony
w kuchni nie informuje zajmujących się bezpośrednią opieką o nieobecności
pensjonariuszy podczas posiłków" - poinformował PAP kierownik
biura prasowego wojewody wielkopolskiego Walerian Ignasiak.
Kontrolę poznańskich domów opieki społecznej zarządził wojewoda
wielkopolski. To efekt doniesień lokalnych mediów. Według nich,
pracownicy jednego domu opieki przez kilka dni nie zauważyli śmierci
83-letniego pensjonariusza.
Według doniesień medialnych, 83-letni Maciej S. zmarł w jednym
z poznańskich Domów Opieki Społecznej w piątek lub sobotę - 12 lub
13 lipca. Został znaleziony we własnym łóżku dopiero w poniedziałek
przed południem.
Według współlokatorów zmarłego, przez kilka dni do pokoju Macieja
S. nie zaglądali pracownicy Domu Pomocy. Jeden z nich poinformował,
że był przekonany, iż Maciej S. śpi i nie ma ochoty chodzić na posiłki.
W podobnym tonie utrzymana jest relacja Gazety Poznańskiej:
Po szczegółowej kontroli przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego w
Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Konarskiego 11/13 w Poznaniu wykryto
szereg nieprawidłowości. Brak indywidualnych planów opieki i nadzoru
nad pensjonariuszami, zbyt mała liczba personelu to tylko niektóre
z nich.
W związku z sugestiami pensjonariuszy, że personel DPS przy ulicy
Konarskiego przez trzy dni nie zauważył zgonu jednego z pensjonariuszy,
pracownicy Wydziału Polityki Społecznej WUW przeprowadzili szczegółową
kontrolę w tej placówce. Kontrolerzy zapoznali się z dokumentacją
i planami pracy kadry obecnej w dniach od 12 do 15 lipca. Przeprowadzono
także szczegółowe rozmowy z pracownikami i mieszkańcami DPS.
Wykryto wiele nieprawidłowości, które miały wpływ na złą opiekę
nad pensjonariuszami. Przede wszystkim w domu brak indywidualnych
planów opieki oraz jakichkolwiek działań ze strony personelu zmierzających
do uspołecznienia mieszkańców poinformował Walerian Ignasiak,
kierownik biura prasowego WUW. W domu aktualnie przebywa blisko
setka przewlekle chorych osób. Opiekuje się nimi zaledwie 29 pracowników
a to, zdaniem urzędników, stanowczo za mało. Pracownicy Wydziału
Polityki Społecznej stwierdzili ponadto brak nadzoru nad mieszkańcem,
który jest leczony psychiatrycznie. Stwierdzono znaczące dysproporcje
między poranną i popołudniową zmianą w liczbie personelu.
Kontrola potwierdziła, że pracownicy DPS nie zauważyli nieobecności
jednego z pensjonariuszy, również personel zatrudniony w kuchni
nie zareagował na nieobecność pensjonariusza na posiłkach. Dyrekcja
DPS ma teraz 14 dni na pisemne wyjaśnienie sprawy Zarządowi Miasta
Poznania, który jest organem prowadzącym placówkę. Zarówno dyrekcji
jak i pracownikom domu przekazano zalecenia dotyczące opieki nad
seniorami.
Czytaj więcej: co pisano
o sprawie, zanim przeprowadzono kontrolę...
|