| wstecz
Provident zwróci pieniądze
(aut. mol, Gazeta
Wyborcza 29.10.2003; DPS Forum 4.11.2003)
Firma Provident zwróci pieniądze wyłudzone od mieszkańców krakowskiego
domu opieki społecznej i ukarze swojego przedstawiciela - to efekt
środowej publikacji w "Gazecie".
Roman M., przedstawiciel znanej w całym kraju firmy Provident,
naciągnął czterech mieszkańców DPS "Łanowa 43 B-D" na
wysoko oprocentowane pożyczki. Schorowani, łatwowierni pensjonariusze
dali się namówić na podpisanie umów, w których zobowiązali się do
zapłacenia horrendalnych procentów. Co prawda w dokumentach jest
podana 15-proc. stopa, ale Provident dodał opłaty manipulacyjne,
dzięki którym wzrasta ona do ponad 60 proc. Jedna z mieszkanek DPS-u
pożyczyła 1000 zł, co oznaczało zobowiązanie do zwrotu ponad 1600
zł.
Incydent opisaliśmy we wczorajszej "Gazecie". Po naszym
artykule zareagowała warszawska centrala firmy. Sprawdziła, czy
umowy zostały podpisane zgodnie z wewnętrznymi procedurami Providentu.
- Sprawa jest oczywista: nasz przedstawiciel nie miał prawa udzielić
pożyczek mieszkańcom "Łanowej". Wobec osób odpowiedzialnych
za ten incydent wyciągniemy konsekwencje służbowe - zapewnia Małgorzata
Kotkiewicz, rzecznik prasowy firmy. Niewykluczone, że oprócz Romana
M. zostanie ukarany również jego przełożony, o sprawie wiedział
bowiem od dawna. Wyczyn przedstawiciela tłumaczył jego "krótkim
stażem w firmie".
- Ubolewamy, że takie zdarzenie miało w ogóle miejsce, i zwrócimy
się z przeprosinami do poszkodowanych osób - dodaje Małgorzata Kotkiewicz.
- Jednocześnie zobowiązania klientów w stosunku do firmy wygasają.
Zwrócimy też nadpłacone ponad kwotę pożyczki pieniądze.
Zobacz też:
Provident oferował krakowskim chorym pożyczki
oprocentowane na 65 proc. |