dps.pl home O serwisie www.dps.pl Prezentacja Domu Pomocy Spolecznej
       
Domy Pomocy Spolecznej prawo organizacje radar mieszkancy recenzje oferty świat extra
 

wstecz

 

Szpital nie chce bezdomnego

(aut. Maria Balicka, Dziennik Wschodni 16.02.2003; DPS Forum 20.02.2003)

 

W SPSK 1 w Lublinie twierdzą, że mężczyzna został wyleczony. Chciał nadal pozostać na oddziale, bo pobyt tutaj nic go nie kosztuje

Do Schroniska Dla Bezdomnych Mężczyzn w Świdniku karetka pogotowia przywiozła z lubelskiego szpitala przy ul. Staszica 65-letniego mężczyznę. – Wynieśli go z karetki, posadzili na korytarzu i odjechali – opowiadają pensjonariusze schroniska.

Mężczyzna nie mógł ustać o własnych siłach, zaczął się dusić. Wezwano karetkę ze świdnickiego pogotowia. Ta zawiozła go do szpitala w Świdniku, gdzie udzielono choremu pomocy.

– Lekarz z lubelskiego szpitala zapewniał, że pacjent może się poruszać i żyć samodzielnie – mówi Paweł Narodowiec, kierownik placówki. – Najpierw zgodziłem się, że przyjmę go do schroniska Nie wiedziałem, że wymaga stałej opieki drugiej osoby. Ma takie orzeczenie lekarskie.

W schronisku przebywa obecnie 44 mężczyzn, w razie potrzeby uruchamiana jest noclegownia w sąsiednim baraku po szkole muzycznej. – Ale po godz. 15 bezdomni zostają sami – dodaje Narodowiec. – Nie ma tu wtedy żadnego personelu, nie możemy zapewnić całodobowej opieki.

– Pacjent został wyleczony z ciężkiego złamania – przekonują lekarze z lubelskiej Kliniki Chirurgii Urazowej SPSK 1 przy ul. Staszica. – Pobyt w klinice przeciągnął z 2 tygodni do prawie 3 miesięcy. – To naraziło nas na dodatkowe koszty utrzymania uciążliwego dla personelu pacjenta.

W szpitalu dodają, że pacjent nie chciał przenieść się do domów opieki społecznej w Siedliszczu ani Adampolu, gdzie załatwiono mu miejsce.

– Rzecz w tym, że pobyt w szpitalu nic go nie kosztuje, a za dom pomocy społecznej musi zapłacić 70 proc. swojej renty – mówi prof. Jerzy Karski, ordynator Kliniki Chirurgii Urazowej szpitala przy ul. Staszica.

Stanisław Kubiniec, przewodniczący świdnickiego koła towarzystwa im. Św. Brata Alberta wspólnie z wiceprzewodniczącym zarządu wojewódzkiego towarzystwa – prof. Antonim Mieczkowskim szukali rozwiązania trudnej sytuacji w świdnickim starostwie. Spotkali się z życzliwością i zrozumieniem.

– Dla nas ważny jest człowiek, nie pieniądze – mówi Agata Jączyk, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Natychmiast zaczęła szukać odpowiedniego do stanu zdrowia pana Mieczysława miejsca jego dalszego pobytu. Zgłosiła zapotrzebowanie na takie miejsce do Zakładu Leczniczo-Pielęgnacyjnego w Smoligowie (pow. Hrubieszów), z którym PCPR ma podpisaną stosowną umowę. Teraz czeka na odpowiedź.

Gdyby ten zakład nie mógł jednak przyjąć pana Mieczysława, mężczyzna będzie mógł zamieszkać w Domu Pomocy Społecznej w Świdniku. Dyrektor Janusz Kukiełka zgodził się przyjąć chorego natychmiast. Jeśli tylko pan Mieczysław wyrazi na to zgodę.

Maria Balicka
Źródło


Ankieta

Czy nosiciele HIV powinni być standardowo przyjmowani do DPS?

Nie
Tak
Tak, tylko do placówek specjalnie przygotowanych
Nie mam zdania




© I-business group 2000
Webmaster