|
wstecz
Znowu Szczecin: Do izby wytrzeźwień
trafił kolejny opiekun z
Rodzinnego Domu Opieki "Uśmiech"
(aut. pn, Gazeta Wyborcza 17.01.2003;
DPS Forum 23.01.2003)
Do izby wytrzeźwień trafił kolejny opiekun
z Rodzinnego Domu Opieki "Uśmiech" .
W nocy z czwartku na piątek ok. godz. 1.30 rodzina jednego z podopiecznych
przebywającego w ośrodku zadzwoniła na policję.
- Mieli zastrzeżenia co do trzeźwości jednej z opiekunek - mówi
Artur Marciniak, rzecznik komendanta miejskiego policji w Szczecinie.
- Okazało się, że uzasadnione. Kobieta miała 2,08 promila alkoholu
w krwi. Została przewieziona do izby wytrzeźwień. Kiedy dojdzie
do siebie, będzie przesłuchana.
Opiekunka nie miała umowy o pracę. Prawdopodobnie mieszkała w ośrodku
i przy okazji zajmowała się podopiecznymi.
Sprawa złej opieki w Uśmiechu wyszła na jaw w poniedziałek, kiedy
rodzina jednej z trojga podopiecznych zaalarmowała policję, że pensjonariusze
są zaniedbywani. Dwóch opiekunów piło alkohol.
Sprawa została skierowana do prokuratury. Konkubentowi właścicielki
domu, który prawdopodobnie prowadził z nią interesy, postawiono
zarzut narażenia na utratę zdrowia i życia trzech podopiecznych.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że osoby pracujące tam jako opiekunowie
nie mieli uprawnień do zajmowania się pensjonariuszami - mówi Anna
Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
- Ustalamy też miejsce pobytu właścicielki domu, którą chcemy przesłuchać.
Jednego z pensjonariuszy zabrała rodzina. Pozostali dwaj znajdują
się już pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.
- Wydałam już dyspozycję, aby zapewnić tym ludziom opiekę i wyznaczyć
ewentualne miejsce, gdzie można by było ich przenieść - mówi Aleksandra
Białonowicz, dyrektor wydziału spraw społecznych UM.
Uśmiech funkcjonował jedynie na podstawie wpisu do ewidencji gospodarczej
od listopada 2002 r., ale pensjonariusze byli tam już od maja. Za
opiekę rodzina płaciła 1,2 tys. zł miesięcznie. Placówka nie posiadała
pełnych uprawnień do prowadzenia ośrodka opiekuńczego.
|